002. Weekend majowy [archiwalny post z www.patrycjaa.ubf.pl]

Kochani!
I jak Wam minął przedostatni majowy weekend? Ja spędziłam go u cioci i było rewelacyjnie. Nie ma to jak spontaniczne wypady. Wsiadłam w autobus i ...pojechałam. Gdy już wysiadłam spotkałam przypadkiem mojego kuzyna No dobra dosyć już takich szczegółów. Od razu po moim przyjściu zaczęliśmy grac z ciocia i przyszłym wujkiem w siatkówkę , nie trwało to długo , gdyż szybko rozpętała się okropna burza. Co najgorsze nie było prądu. Z nudów zaczęłyśmy grać w państwa-miasta czy statki...Po 2 godzinach wreszcie włączyli prąd szybko upiekłyśmy pyszne ciasto i pojechałyśmy po jakieś jedzenie na miasto. Tuż po powrocie usiadłyśmy przed telewizorem i zobaczyłyśmy film „Mama na obcasach” – jak ja kocham komedię. Wszystko co dobre szybko się kończy , więc i film się skończył. Szybko poszłam się wykapać , żeby zdążyć na kolejny. Niestety ledwo co weszłam do łazienki znowu wyłączyli prąd... To trzeba mieć pecha , chociaż jakby nie było są tez dobre strony np. kąpiel przy świecach. W sobotę ciocia pojechała na studia , Adrian odsypiał po nocnej zmianie. Około 9 wyszłam z Mają (Yorkiem mojej cioci) na dwór. Nie ma to jak czytanie lektury na świeżym powietrzu czy tez leżenie na hamaku. Jedyny problem tego dnia to brak Internetu...Niedzielna pobudka była bardzo ciekawa tzn. Maja – pies z ADHD zaczął po mnie skakać i lizać jak oszalały. Później na Mszę , do domu i na majowe. I tak minął mój weekend.
Buziaki Kochani!


POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL: http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=2

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Powód czy sposób?

Pudełko dla dziewczynki

"Ławeczka pod bzem" Agnieszka Olejnik

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43