wtorek, 25 grudnia 2012

272. Ukazała się nowa płyta Marzeny Brzóstowicz [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

„To, co przed nami” – nowy album Marzeny Brzóstowicz
Ukazała się nowa płyta Marzeny Brzóstowicz pt.: „To, co przed nami.”, jest to czwarty album w dorobku artystycznym wokalistki.
Płyta składa się z 12 utworów. Teksty zostały napisane przez samą artystkę, a większość piosenek skomponował Mirosław Hoduń. Wśród nich znajduje się również cover z lat 70-tych „Radość o poranku”, który został przedstawiony w zupełnie nowej i ciekawej aranżacji, dzięki czemu ma szanse pozyskać szerokie grono odbiorców.
Album charakteryzuje się akustycznym brzmieniem naturalnych instrumentów. W aranżacjach wykorzystano m.in. akordeon, skrzypce, flet. Te instrumenty pięknie oddają klimat melodyjnych piosenek o życiu, podróżach, miłości i relacjach międzyludzkich. To akustyczny pop z elementami jazzu, country i swingu, bardzo łatwo wpadający w ucho.
„Sądzę, że moja nowa płyta ma szansę trafić do szerokiego grona odbiorców, nie tylko dlatego że teksty mówią o życiu i miłości, ale również z powodu melodyjności piosenek oraz bardzo dobrego akustycznego brzmienia naturalnych instrumentów. Dzięki tym bardzo dobrze brzmiącym aranżacjom, piosenki mają szansę wyróżnić się i trafić w gusta wielu słuchaczy niezależnie od ich wieku.” - stwierdziła Marzena Brzóstowicz odpowiadając na pytanie dotyczące płyty w wywiadzie przeprowadzonym w grudniu na potrzeby tej strony (www.patrycjaa.ubf.pl).
Lista utworów:
1. Błękit nieba
2. Halo! Halo! To tylko ja
3. Twój czas
4. Na końcu świata
5. To, co przed nami
6. Radość o poranku
7. Ogrody róż
8. Krople rosy
9. Ostatni raz
10. Nie uciekniesz
11. Romantyczne dusze
12. Niewypowiedziane słowa
Patrycja Guzek



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=284

niedziela, 23 grudnia 2012

271. Wesołych Świąt! [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Kochani!
Życzę Wam dobrych i spokojny Świąt Bożego Narodzenia. Oby był to dla Was czas pełen refleksji, odpoczynku, spotkań rodzinnych oraz aby nie brakowało Wam wiary, nadziei i miłości. Wszystkiego najlepszego! :)
Patrycja



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=283

270. Akcja charytatywna - Wyślij mi życzenia [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

KOCHANI! :))
Chciałabym podziękować WSZYSTKIM WSPANIAŁYM OSOBOM, które rzeczywiście zaangażowały sie w akcję, a nie tylko kliknęły "wezmę udział". Jesteście prawdziwymi Aniołami! I za to Wam baaaaaaaaaaaaardzo dziekuję!:* Bardzo się cieszę, że tyle osób wzięło udział w akcji (łącznie otrzymałam ponad 50 maili z życzeniami). Jestem pewna, że Dzieciaki będą zadowolone w otrzymanych życzeń :)
Filmiki są już dostępne na youtube[UWAGA! Filmiki należy oglądać w rozdzielczości 480p-zmiana rozdzielczości na pasku odtwarzacza]:
NATALIA KIELAR: http://www.youtube.com/watch?v=yzge-3SYVP4
ANNA TARKA: http://www.youtube.com/watch?v=A4DzlchWTBI
NATANAEL WITCZAK: http://www.youtube.com/watch?v=AOFn1FGOguQ
HUBERT DŁUSKI: http://www.youtube.com/watch?v=U0Nd4HUffB4
ALAN LIPNICKI: http://www.youtube.com/watch?v=U-Ysaloe3Ls
MACIEJ OŚWIECIŃSKI: http://www.youtube.com/watch?v=Zj09HAjMN2I
Jeszcze raz bardzo serdecznie WAM WSZYSTKIM dziękuję! :)))
Pozdrawiam,
Patrycja Guzek




POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=282

sobota, 22 grudnia 2012

269. "Koniec Świata? Niestety, dla wielu czytelników... " [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Włączyłam komputer, wbijam na facebook'a. Pierwszy wpis na stronie głównej, dodany dosłownie przed sekundą: "Koniec Świata? Niestety, dla wielu czytelników... " - był to link do wpisu na blogu mojej znajomej. Wchodzę i czytam... I oczom nie wierzę... Okazuje się, że zamierzają zamknąć wydawnictwo "Świat Książki". Dlaczego tutaj o tym wspominam? Może i nie mam jakiś konkretnych wspomnień z tym wydawnictwem, ale po pierwsze kocham książki, a to jedne z lepszych wydawnictw, a po drugie akurat na moim biurku leży książka z tego wydawnictwa, którą właśnie czytam.
Zachęcam do polubienia fanpage'a, który powstał, aby ratować wydawnitwo:
https://www.facebook.com/RatujmySwiatKsiazki
Im więcej zbierzemy osób, tym większe szanse, że uda się coś z tym zrobić. Warto próbować!!! Przekazujcie dalej :)
Pozdrawiam :*



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=281

269. "Koniec Świata? Niestety, dla wielu czytelników... " [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Włączyłam komputer, wbijam na facebook'a. Pierwszy wpis na stronie głównej, dodany dosłownie przed sekundą: "Koniec Świata? Niestety, dla wielu czytelników... " - był to link do wpisu na blogu mojej znajomej. Wchodzę i czytam... I oczom nie wierzę... Okazuje się, że zamierzają zamknąć wydawnictwo "Świat Książki". Dlaczego tutaj o tym wspominam? Może i nie mam jakiś konkretnych wspomnień z tym wydawnictwem, ale po pierwsze kocham książki, a to jedne z lepszych wydawnictw, a po drugie akurat na moim biurku leży książka z tego wydawnictwa, którą właśnie czytam.
Zachęcam do polubienia fanpage'a, który powstał, aby ratować wydawnitwo:
https://www.facebook.com/RatujmySwiatKsiazki
Im więcej zbierzemy osób, tym większe szanse, że uda się coś z tym zrobić. Warto próbować!!! Przekazujcie dalej :)
Pozdrawiam :*



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=281

piątek, 14 grudnia 2012

268. Współpraca z Dominiką [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Witajcie :)
Oficjalnie mogę już potwierdzić, iż kilkanaście dni temu zostałam polskim managerem Dominiki Zamary. Bardzo się cieszę z tego powodu, bo bardzo lubię Dominikę jak i Jej muzykę. Od ponad trzech lat prowadzę Jej oficjalny fanclub i nie spodziewałam się, iż będę jeszcze bardziej zaangażowana w Jej działalność artystyczną.
Już wkrótce pojawią się pierwsze efekty naszej współpracy.
Korzystając z okazji pragnę wszystkich zaprosić na stronę fanclubu: www.dominikazamara.dbv.pl. Został zmieniony zupełnie wygląd strony - mam nadzieję, że się wszystkim spodoba :)
Pozdrawiam ciepło w ten mroźny wieczór! :*



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=280

niedziela, 9 grudnia 2012

267. "Jestem człowiekiem pasji i nietrudno mnie zainteresować, czymkolwiek." - WYWIAD Z ILONĄ "POTANIĄ" CHYLIŃSKĄ [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Kochani!
Pragnę Was dziś zachęcić do lektury mojego najnowszego wywiadu z Iloną "Potanią" Chylińską, która brała udział w IV edycji programu Must Be The Music.
Bardzo się cieszę, że Ilona zgodziła się udzielić mi tego wywiadu. To naprawdę wspaniała osoba i nigdy wcześniej nie pomyslałabym, że może mieć aż tak wiele pasji. Jestem zachwycona Jej podejściem do życia i tym, że pomimo faktu, iż teraz jest bardziej rozpoznawalna, dalej jest tą samą Iloną dla ludzi i świata. Jest bardzo mało takich ludzi, którzy się nie zmieniają pod wpływem sławy.


"Jestem człowiekiem pasji i nietrudno mnie zainteresować, czymkolwiek."
Wywiad z Iloną Chylińską, półfinalistką IV edycji programu Must be The Music.

Patrycja Guzek: Czym tak właściwie dla Ciebie jest Śląsk? Uważasz, że to jest Twoje miejsce "na świecie" czy może jednak wyobrażasz sobie siebie mieszkającą gdzieś indziej?
Ilona "Potania" Chylińska: Czym jest dla mnie Śląsk? To jak pytać Magdy Gessler czym jest dla niej np. ogórkowa.
Tak serio to trudno odpowiedzieć na to pytanie, gdyż można na jego temat długo polemizować.
Często wyjeżdżam poza granicę Śląska czy też Polski, ale zawsze tu wracam, bo jest w tym miejscu cząstka mnie, która zawsze będzie mnie tu ciągła. W jednym ze swoich utworów rapuje:
tł. "Gdziekolwiek, bym była to nie jest ważne,
bo zawsze tutaj wracam [...]"
Chciałabym mieszkać na Śląsku, bo nie potrafię sobie wyobrazić, że w moim najbliższym środowisku braknie gwary, tradycji i kultury znanej mi właśnie z tego obszaru.

Skąd u Ciebie to zamiłowanie do muzyki?
Znam tylko garstkę ludzi, którzy nie lubią muzyki, więc mogę powiedzieć, że jak większość wyssałam ją z mlekiem matki. Zawsze lubiłam śpiewać i mimo, iż mi to nie wychodziło to stawałam na scenie np. podczas miejskich festynów na zakończenie lata i fałszowałam, aczkolwiek wtedy miałam ok. 6 lat. Muzyka przerodziła się w moją pasję w wieku 9 lat. Wtedy to znalazłam zeszyt z rymami mojego brata i tak jak on, chciałam grać. Widziałam w każdym wersie jego osobę i jego emocje, też chciałam stworzyć poniekąd swój psychologiczny obraz i mieć wgląd w siebie oraz otoczenie.

Jak wyglądały Twoje muzyczne początki?
Moje muzyczne początki były tragiczne. Nie potrafiłam śpiewać, więc przez pierwszych pięć lat zajmowałam się pisaniem tekstów, które były dość marne, ale prawdziwe, widziałam w nich siebie.
Pięć lat temu spróbowałam nagrać pierwszy numer - nie wyszło. Drugi numer podobał mi się bardziej, więc wysłałam go mojej koleżance, ta z kolei wysłała to swojej koleżance i tak następnego dnia cała dzielnica znała mój utwór. Chociaż z perspektywy lat utwór jest kiepski pod względem technicznym to stanowi mój przełom. Gdyby ten track nie ujrzał światła dziennego, nigdy bym nie wypuściła niczego innego w sieć. Początki były też trudne ze względu na krytykę, wtedy wielu ludzi było źle nastawionych do mnie ze względu na to, że "coś" robię i o tym, czymś się mówiło. Dziś po moim sukcesie w MBTM wielu ludzi przypomniało sobie o mnie, witając mnie słowami "zawsze w Ciebie wierzyliśmy" i tu znów mam napisane wersy:
"Śmiali się ze mnie kilka lat temu wstecz.
Dziś każdy w mojej pasji widzi szybki kesz.
Dziś pokorne spojrzenie i zazdrość ich bierze,
bo mam pasje, której oddałam całe serce."

Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w programie "Must Be The Music"?
Mój udział w tym programie był przypadkowy. Moja koleżanka Agnieszka od wielu lat śpiewała i kiedyś jeszcze na początku naszej znajomości powiedziała, że fajnie by było wziąć udział w takim programie. Przez czas naszej znajomości wiedziałam, że sama nie odważy się tam wystąpić, więc zabrałam ją ze sobą na pre-castingi, mówiąc "Chodź to nasze ostatnie "naście", trzeba mieć, co wspominać". Wystąpiła ona, a potem ja. Do mnie zadzwonili, do niej nie. Miałam wielki dylemat czy jechać na castingi główne do Warszawy, gdyż to nie było moim celem - to ona miała stać na scenie.
Ostatecznie Agnieszka przypomniała mi mój argument "Ktoś tu mówił o ostatnim "naście" i wspomnieniach i ktoś tu chciał się dowiedzieć jak takie programy wyglądają "od kuchni"?". Nie miałam wyjścia i pojechałam, a ona razem z naszym przyjacielem wspierali mnie na backstagu.

Jak ocenisz panującą tam atmosferę? Będziesz miło wspominać swój udział w tym programie?
Myślałam, że w programie będzie się wyczuwało napięcie pomiędzy uczestnikami, w końcu to walka nie tylko o kasę, ale i o marzenia, a tymczasem wszyscy przynajmniej w moim odcinku podchodzili do tego na luzie i każdy, każdego wspierał. Poznałam tam świetnych ludzi, z którymi po dziś dzień utrzymuje kontakt i których wspieram jak mogę. Udział w programie będę wspominać bardzo miło i bardzo długo. Być może uda mi się jeszcze raz zawitać w programie na backstagu wspierając moją przyjaciółkę, która poszła na pre-castingi do 5 edycji ;)

Co wniósł ten program do Twojego życia? Dużo się zmieniło?
Program pokazał mi, że jest wielu ludzi, którzy myślą w ten sam sposób o Śląsku i naszej kulturze - nie wstydźmy się, aczkolwiek pokazał też, że wielu ludzi w dalszym ciągu żyje stereotypem i nie chce go zmienić. MBTM pozwoliło mi spełnić moje marzenie, czyli zobaczyć program od "kuchni", a dzięki półfinałowi miałam okazje poznać też pracę dziennikarzy, czy też budowę innych programów telewizyjnych, co bardzo mnie interesuje. W moim życiu trochę się pozmieniało, ale tylko na tyle, na ile pozwoliłam. Tak, więc gram więcej koncertów, nagrywam w studiu, a nie w domu jak wcześniej.
Dodatkowo mniej śpię, a częściej wyjeżdżam.

Piszesz fenomenalne teksty, skąd czerpiesz inspiracje?
Dziękuję za komplement dotyczący tekstów. Inspiracje czerpię z własnego życia i obserwacji. Jestem wnikliwym obserwatorem, ponadto mam usposobienie filozoficzne - pytam i szukam odpowiedzi.
Jeśli ktoś uważa, że moje teksty są dobre to sprawia mi to największą radość, bo właśnie im poświęciłam, jakby nie spojrzeć 10 lat swojego życia.

Masz jakieś muzyczne plany na przyszłość?
Muzyka, jako kariera mnie nie interesuje, więc przepraszam tych, którzy czekają na moją płytę CD, aczkolwiek taka się nie pojawi, przynajmniej przez najbliższe 2 lata, co potem? Nie wiem.
Pewne jest to, że będę grać koncerty, nagrywać nowe numery i wrzucać je w sieć. Być może zabiorę się za zrobienie "nielegala", do którego materiał mam od dwóch lat przygotowany i wypuszczę płytę w sieć, coby każdy zainteresowany mógł ściągnąć, czyli zostanie wszystko jak było do tej pory w mojej muzycznej przygodzie.

Dlaczego akurat "Potania"? Sama na to wpadłaś czy to jakiś przypadek?
"Potania" wzięło się od "Mezopotamii", za dziecka będąc na koloniach rozwiązywałam krzyżówkę, w której pomyliłam hasła i tym samym hasło główne wyszło "MezopotaNia", moi ówcześni znajomi mieli ubaw po pachy, a że "Mezo" już wtedy działał na rynku muzycznym to zaczęli na mnie wołać "Potania", ot to cała tajemnica ;)

Czym jeszcze się interesujesz oprócz muzyki?
Jestem człowiekiem pasji i nietrudno mnie zainteresować, czymkolwiek. Uwielbiam podróżować i staram się bardzo często wyjeżdżać, udało mi się już wiele zobaczyć. Moją wielką pasją są książki, bez nich właściwie się nigdzie nie ruszam, a w miarę możliwości piszę recenzje, relacje z Targów Książki i spotkań z autorami (na które de facto jeżdżę po całej Polsce). Kiedyś, bo jeszcze w zeszłym roku moją pasję stanowiła chemia, niestety nie mam już czasu, by spędzać czas w laboratorium. Do Technikum Informatycznego poszłam ze względu na pasję, którą jest grafika, a w której od kilku lat spełniam się. Generalnie to żyję kulturą, bo uwielbiam też chodzić do Teatru i bywam tam nawet 2-3 razy w miesiącu oraz kinematografia polska - niestety na kino zdecydowanie mniej czasu, niż kiedyś.

Jakie cechy najbardziej cenisz sobie u ludzi?
Cechy, które cenię w ludziach są dość szablonowe, bo tak jak większość: szczerość, poczucie humoru, dystans, inteligencja. Wszystko przejdzie, byle osoba nie miała kolokwialnie zwanego "płaskostopia mózgowego", resztę jestem w stanie wybaczyć.

Czego mogę Ci życzyć? :)
Dobrej lektury, zdanej matury, nowego certyfikatu z informatyki i wielu koncertów ;)



Ilonce bardzo dziękuję za wywiad i życzę wszystkiego dobrego, oby się spełniły Twoje wszystkie marzenia! Jesteś wspaniałym człowiekiem, naprawdę! :))





POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=279

sobota, 8 grudnia 2012

266. Być sobą...? [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]


Czy łatwo jest być sobą? Długo się ostatnio nad tym zastanawiałam i pragnę się z Wami podzielić moimi przemyśleniami.
Po co żyjemy? Czy naprawdę każdy z nas jest inny? Każdy z nas jest ptorzebny, przyszedł na świat w jakimś konkretnym, niepowtarzalnym celu. Jest tu, aby wnieść swój osobisty wkład w ludzkość. Każda z nas jest inny. Mamy różne pasje, marzenia, cele, do kórych pomimo ciepienia, trudności, bólu wytrwale dążymy. Nasza indywidualność przejawia się w tym, co my lubimy, co my kochamy, co chcemy robić, a nie w tym co inni nam narzucają. Nie powinniśmy się zadręczać naszymi wadami, niedoskonałościami, tym czego nie mam, ale powinniśmy szukać rzeczy, cech, które chcielibyśmy mieć. Róbmy to na co my mamy ochotę, a nie na to co inni od nas chcą, bądźmy tacy jakimi chcemy być, a nie tacy jakimi chcą nas widzieć inni. Twórzmy świadomie swoje życie! Pamiętajmy o tym, czego pragniemy.
Jest się głupim, dosłownie głupim jeśli rezygnuje sie ze swoich marzeń tylko dlatego, że innym te marzenia nie odpowiadają. Nieważne jest co innyni uważają, nieważne jest co o nas sądzą. Jeśli człowiek nie robi tego, co by chciał i robi to, co podoba się innym traci samego siebie, dostosowując się do innych traci swój jedyny, niepowtarzalny charakter, traci swoją wyjątkowość. I to tylko dlatego, że usiłuje być kimś, kim nie jest. Niewarto próbowac być kims innym po to, aby ktoś nas zaakceptował, bo to będzie nieprawdziwa, sztuczna akceptacja, szacunek. Nie zapominajmy także o naszym szacunku do nas samych.
Nie ma rzeczy niemożliwych! Trzeba tylko w to uwierzyć, spróbować w to uwierzyć.
Nie popełniajmy błędu, który polega na nieakceptowaniu tego kim jesteśmy. Nieważne czy jesteś miliarderem czy kasjerem/kasjerką w Biedronce. Pieniądze Ci szczęścia nie dają, marzenia owszem. Cieszmy się z tego, co mamy i przestańmy narzekać na to, co w danym momencie jest nieosiągalne. Takie narzekanie może doprowadzić jedynie do naszej bierności, coraz niższej samooceny i uświadomieniu sobie pustki, niepokoju, braku nadziei na lepsze jutro.
Piękno świata tworzy różnorodność, różnorodność ludzi.
Szczęście tkwi w samorealizacji. Nikt za Ciebie szczęśliwy nie będzie. Zastanów się czy rzeczywiście robisz to, co chciałbyś robił? Czy jesteś szczęśliwy z tego, co robisz? Czy robisz to, co zawsze chciałeś robić? Jeszcze jest czas, aby wszystko zmienić, zmienić swoje życie i... BYĆ SOBĄ!

Powodzenia...!!! Patrycja






POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=263

265. Konkurs [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Do wygrania 3 autografy Dominiki Zamary.
Pytanie konkursowe:
W jakim kraju obecnie mieszka Dominika Zamara?
Odpowiedzi należy przesyłać 31 grudnia 2012r. na email: patia7@poczta.onet.eu
Wśród wszystkich prawidłowych odpowiedzi wylosujemy 3osoby, które zostaną nagrodzone.
https://www.facebook.com/events/335403163233793



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=278

piątek, 7 grudnia 2012

264. Mikołajki & Amnesty International [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]


Hej wszystkim! :)

Krótko i na temat: ostatnio wiele się u mnie dzieje i właściwie powoli nie mam już czasu nawet na sen. Zaczęły się roraty - codzienne śpiewanie na chórze, do tego kilka nowych projektów w przygotowaniu [informacje już wkrótce:)]

Jak spędziliście wczorajsze Mikołajki? Ja niestety się uczyłam i załatwiałam różne sprawy poprzez Internet.

Dziś w mojej szkole był organizowany Maraton Pisania Listów Amnesty International. Byłam zaangażowana w to wydarzenie jako wolontariusz, udało mi się również napisać 14 listów. Jest to organizacja, która skupia się głównie na obronie praw człowieka. Maraton jest wydarzeniem międzynarodowym i powstał w Polsce w 2001r. Celem pisania listów jest realne wpływanie na losy osób, których prawa są łamane. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć na stronie Amnesty International:
Maraton Pisania Listów oraz Bohaterowie i Bohaterki Maratonu

Przyznam, że bardzo wzruszyły mnie historie tych ludzi i jestem w szoku, że takie rzeczy dzieją się tutaj na świecie. Po prostu dla mnie to jest nie do przyjęcia. Mam nadzieję, że dzięki wszystkim listom, uda sie zmienić los, chociaż części tych osób.

Życzę Wam wszystkim dobrej nocy i kolorowych snów! :*

PS. Przez weekend ukaże się nowy wywiad, czeka już na publikację :))



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=277

niedziela, 2 grudnia 2012

263. "Muzyka jest dla mnie pokarmem dla duszy, jak również spełnianiem się." - wywiad z Marzeną Brzóstowicz [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]


Panią Marzenkę miałam okazję poznać, gdy wysłałam do niej kiedyś prośbę o autograf. Pamiętam, że przysłała mi wtedy płytę z piosenką "Miłość jest drogowskazem", którą później słuchałam na okrągło. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość przeprowadzenia z nią wywiadu. Miłego czytania! :)

„Muzyka jest dla mnie pokarmem dla duszy, jak również spełnianiem się.” - wywiad z wokalistką - Marzeną Brzóstowicz.


Patrycja Guzek: Muzyka była obecna Pani domu od dzieciństwa czy dopiero później zaczęła się nią Pani fascynować?
Marzena Brzóstowicz: Muzyka była obecna w moim domu od dzieciństwa, ale ta płynąca z radia. Mój Tata pracował w domu, więc całe dnie miał włączony odbiornik radiowy, a ja wraz z nim z wielką pasją słuchałam piosenek, które były wówczas nadawane. Niektórych uczyłam się na pamięć, a później wiele z nich śpiewałam wraz z wykonawcami.

Czym dla Pani jest muzyka?
Muzyka jest dla mnie pokarmem dla duszy, jak również spełnianiem się.

Zadebiutowała Pani w programie telewizyjnym Zbigniewa Górnego "Śpiewać każdy może", był to Pani pierwszy występ na scenie?
Zadebiutowałam w programie Z. Górnego, ale nie był to mój pierwszy występ na scenie. Wcześniej było wiele występów i przeglądów muzycznych.

Jak wspomina Pani swój pierwszy koncert?
Mój pierwszy koncert wspominam bardzo miło, był to występ z zespołem w Domu Kultury z okazji Dnia Kobiet.

Przy tworzeniu albumów pracowała Pani z różnymi osobami, współpracę z kim ceni sobie Pani najbardziej?
Najbardziej cenię sobie współpracę z Mirkiem Hoduniem, z którym współpracuję już wiele lat. Mirek wyprodukował moje dwa ostanie albumy i jest producentem mojej nowej płyty, która ukaże się już za kilka tygodni.
Zdarza się Pani samodzielnie pisać teksty piosenek, komponować muzykę?
Piszę głównie teksty, ale również komponuję muzykę. Na mój nowy album napisałam sama wszystkie teksty, a jedna z piosenek jest moją kompozycją.

Już w grudniu ukaże się Pani kolejna płyta. Może powiedzieć Pani o niej coś więcej? Dla jakiego grona odbiorów będzie głównie przeznaczona?
Sądzę, że moja nowa płyta ma szansę trafić do szerokiego grona odbiorców, nie tylko dlatego że teksty mówią o życiu i miłości, ale również z powodu melodyjności piosenek oraz bardzo dobrego akustycznego brzmienia naturalnych instrumentów. Dzięki tym bardzo dobrze brzmiącym aranżacjom, piosenki mają szansę wyróżnić się i trafić w gusta wielu słuchaczy niezależnie od ich wieku.

Wydanie płyty jest bardzo czasochłonne, może nam Pani zdradzić jak wyglądają takie przygotowania?
Wydanie płyty to efekt końcowy pracy trwającej często wiele lat, a w moim przypadku jest to prawie trzy lata. Praca nad płytą to proces, który składa się z komponowania, pisania tekstów, nagrywania itd. Kolejny etap to plany produkcyjne, wydawnicze i promocyjne.

Sądzi Pani, że warto dążyć do realizacji swoich marzeń np. związanych z muzyka pomimo wszelkich przeciwności?
Oczywiście uważam, że mimo przeciwności, warto dążyć do realizowania swoich marzeń i planów, a nawet trzeba to robić, bo tak jak ostatnio powiedział mi podczas wywiadu jeden z dziennikarzy radiowych, jest coś takiego, że gdy człowiek tego nie będzie robił to będzie mu bardzo źle. Zgadzam się z tym stwierdzeniem.

Czego mogę Pani życzyć? :)
Może mi Pani życzyć siły, wytrwałości, wiary i optymizmu.
Dziękuję…:)

Dziękuję bardzo serdecznie Pani Marzence za udzielenie wywiadu! Życzę powodzenia na muzycznej ścieżce życia :)





POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=275

262. Cracovie [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

We wtorek byłam w Krakowie na wycieczce śladami Stanisława Wyspiańskiego czyli Rydlówka, Muzea i te inne sprawy. W sumie już w połowie dnia miałam tego dosyć - po prostu było tego za dużo. Gdy byliśmy w ostatnim muzeum to już wszyscy tylko z nadzieją patrzeli na przewodniczkę aż powie "Dziękuję. To już wszystko." Chyba wszyscy ostatecznie najbardziej byli zadowoleni z czasu wolnego, bo wreszcie nie musieliśmy biegać. Ostatecznie oceniam wyjazd na plus, chociaż Wyspiańskiego na tą chwilę mam dosyć.
Zapraszam do obejrzenia paru zdjęć:
Kraków 2012



POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=276

263. "Muzyka jest dla mnie pokarmem dla duszy, jak również spełnianiem się." - wywiad z Marzeną Brzóstowicz [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]


Panią Marzenkę miałam okazję poznać, gdy wysłałam do niej kiedyś prośbę o autograf. Pamiętam, że przysłała mi wtedy płytę z piosenką "Miłość jest drogowskazem", którą później słuchałam na okrągło. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość przeprowadzenia z nią wywiadu. Miłego czytania! :)

„Muzyka jest dla mnie pokarmem dla duszy, jak również spełnianiem się.” - wywiad z wokalistką - Marzeną Brzóstowicz.


Patrycja Guzek: Muzyka była obecna Pani domu od dzieciństwa czy dopiero później zaczęła się nią Pani fascynować?
Marzena Brzóstowicz: Muzyka była obecna w moim domu od dzieciństwa, ale ta płynąca z radia. Mój Tata pracował w domu, więc całe dnie miał włączony odbiornik radiowy, a ja wraz z nim z wielką pasją słuchałam piosenek, które były wówczas nadawane. Niektórych uczyłam się na pamięć, a później wiele z nich śpiewałam wraz z wykonawcami.

Czym dla Pani jest muzyka?
Muzyka jest dla mnie pokarmem dla duszy, jak również spełnianiem się.

Zadebiutowała Pani w programie telewizyjnym Zbigniewa Górnego "Śpiewać każdy może", był to Pani pierwszy występ na scenie?
Zadebiutowałam w programie Z. Górnego, ale nie był to mój pierwszy występ na scenie. Wcześniej było wiele występów i przeglądów muzycznych.

Jak wspomina Pani swój pierwszy koncert?
Mój pierwszy koncert wspominam bardzo miło, był to występ z zespołem w Domu Kultury z okazji Dnia Kobiet.

Przy tworzeniu albumów pracowała Pani z różnymi osobami, współpracę z kim ceni sobie Pani najbardziej?
Najbardziej cenię sobie współpracę z Mirkiem Hoduniem, z którym współpracuję już wiele lat. Mirek wyprodukował moje dwa ostanie albumy i jest producentem mojej nowej płyty, która ukaże się już za kilka tygodni.
Zdarza się Pani samodzielnie pisać teksty piosenek, komponować muzykę?
Piszę głównie teksty, ale również komponuję muzykę. Na mój nowy album napisałam sama wszystkie teksty, a jedna z piosenek jest moją kompozycją.

Już w grudniu ukaże się Pani kolejna płyta. Może powiedzieć Pani o niej coś więcej? Dla jakiego grona odbiorów będzie głównie przeznaczona?
Sądzę, że moja nowa płyta ma szansę trafić do szerokiego grona odbiorców, nie tylko dlatego że teksty mówią o życiu i miłości, ale również z powodu melodyjności piosenek oraz bardzo dobrego akustycznego brzmienia naturalnych instrumentów. Dzięki tym bardzo dobrze brzmiącym aranżacjom, piosenki mają szansę wyróżnić się i trafić w gusta wielu słuchaczy niezależnie od ich wieku.

Wydanie płyty jest bardzo czasochłonne, może nam Pani zdradzić jak wyglądają takie przygotowania?
Wydanie płyty to efekt końcowy pracy trwającej często wiele lat, a w moim przypadku jest to prawie trzy lata. Praca nad płytą to proces, który składa się z komponowania, pisania tekstów, nagrywania itd. Kolejny etap to plany produkcyjne, wydawnicze i promocyjne.

Sądzi Pani, że warto dążyć do realizacji swoich marzeń np. związanych z muzyka pomimo wszelkich przeciwności?
Oczywiście uważam, że mimo przeciwności, warto dążyć do realizowania swoich marzeń i planów, a nawet trzeba to robić, bo tak jak ostatnio powiedział mi podczas wywiadu jeden z dziennikarzy radiowych, jest coś takiego, że gdy człowiek tego nie będzie robił to będzie mu bardzo źle. Zgadzam się z tym stwierdzeniem.

Czego mogę Pani życzyć? :)
Może mi Pani życzyć siły, wytrwałości, wiary i optymizmu.
Dziękuję…:)

Dziękuję bardzo serdecznie Pani Marzence za udzielenie wywiadu! Życzę powodzenia na muzycznej ścieżce życia :)





POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=275