267. "Jestem człowiekiem pasji i nietrudno mnie zainteresować, czymkolwiek." - WYWIAD Z ILONĄ "POTANIĄ" CHYLIŃSKĄ [archiwalny wpis www.patrycjaa.ubf.pl]

Kochani!
Pragnę Was dziś zachęcić do lektury mojego najnowszego wywiadu z Iloną "Potanią" Chylińską, która brała udział w IV edycji programu Must Be The Music.
Bardzo się cieszę, że Ilona zgodziła się udzielić mi tego wywiadu. To naprawdę wspaniała osoba i nigdy wcześniej nie pomyslałabym, że może mieć aż tak wiele pasji. Jestem zachwycona Jej podejściem do życia i tym, że pomimo faktu, iż teraz jest bardziej rozpoznawalna, dalej jest tą samą Iloną dla ludzi i świata. Jest bardzo mało takich ludzi, którzy się nie zmieniają pod wpływem sławy.


"Jestem człowiekiem pasji i nietrudno mnie zainteresować, czymkolwiek."
Wywiad z Iloną Chylińską, półfinalistką IV edycji programu Must be The Music.

Patrycja Guzek: Czym tak właściwie dla Ciebie jest Śląsk? Uważasz, że to jest Twoje miejsce "na świecie" czy może jednak wyobrażasz sobie siebie mieszkającą gdzieś indziej?
Ilona "Potania" Chylińska: Czym jest dla mnie Śląsk? To jak pytać Magdy Gessler czym jest dla niej np. ogórkowa.
Tak serio to trudno odpowiedzieć na to pytanie, gdyż można na jego temat długo polemizować.
Często wyjeżdżam poza granicę Śląska czy też Polski, ale zawsze tu wracam, bo jest w tym miejscu cząstka mnie, która zawsze będzie mnie tu ciągła. W jednym ze swoich utworów rapuje:
tł. "Gdziekolwiek, bym była to nie jest ważne,
bo zawsze tutaj wracam [...]"
Chciałabym mieszkać na Śląsku, bo nie potrafię sobie wyobrazić, że w moim najbliższym środowisku braknie gwary, tradycji i kultury znanej mi właśnie z tego obszaru.

Skąd u Ciebie to zamiłowanie do muzyki?
Znam tylko garstkę ludzi, którzy nie lubią muzyki, więc mogę powiedzieć, że jak większość wyssałam ją z mlekiem matki. Zawsze lubiłam śpiewać i mimo, iż mi to nie wychodziło to stawałam na scenie np. podczas miejskich festynów na zakończenie lata i fałszowałam, aczkolwiek wtedy miałam ok. 6 lat. Muzyka przerodziła się w moją pasję w wieku 9 lat. Wtedy to znalazłam zeszyt z rymami mojego brata i tak jak on, chciałam grać. Widziałam w każdym wersie jego osobę i jego emocje, też chciałam stworzyć poniekąd swój psychologiczny obraz i mieć wgląd w siebie oraz otoczenie.

Jak wyglądały Twoje muzyczne początki?
Moje muzyczne początki były tragiczne. Nie potrafiłam śpiewać, więc przez pierwszych pięć lat zajmowałam się pisaniem tekstów, które były dość marne, ale prawdziwe, widziałam w nich siebie.
Pięć lat temu spróbowałam nagrać pierwszy numer - nie wyszło. Drugi numer podobał mi się bardziej, więc wysłałam go mojej koleżance, ta z kolei wysłała to swojej koleżance i tak następnego dnia cała dzielnica znała mój utwór. Chociaż z perspektywy lat utwór jest kiepski pod względem technicznym to stanowi mój przełom. Gdyby ten track nie ujrzał światła dziennego, nigdy bym nie wypuściła niczego innego w sieć. Początki były też trudne ze względu na krytykę, wtedy wielu ludzi było źle nastawionych do mnie ze względu na to, że "coś" robię i o tym, czymś się mówiło. Dziś po moim sukcesie w MBTM wielu ludzi przypomniało sobie o mnie, witając mnie słowami "zawsze w Ciebie wierzyliśmy" i tu znów mam napisane wersy:
"Śmiali się ze mnie kilka lat temu wstecz.
Dziś każdy w mojej pasji widzi szybki kesz.
Dziś pokorne spojrzenie i zazdrość ich bierze,
bo mam pasje, której oddałam całe serce."

Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w programie "Must Be The Music"?
Mój udział w tym programie był przypadkowy. Moja koleżanka Agnieszka od wielu lat śpiewała i kiedyś jeszcze na początku naszej znajomości powiedziała, że fajnie by było wziąć udział w takim programie. Przez czas naszej znajomości wiedziałam, że sama nie odważy się tam wystąpić, więc zabrałam ją ze sobą na pre-castingi, mówiąc "Chodź to nasze ostatnie "naście", trzeba mieć, co wspominać". Wystąpiła ona, a potem ja. Do mnie zadzwonili, do niej nie. Miałam wielki dylemat czy jechać na castingi główne do Warszawy, gdyż to nie było moim celem - to ona miała stać na scenie.
Ostatecznie Agnieszka przypomniała mi mój argument "Ktoś tu mówił o ostatnim "naście" i wspomnieniach i ktoś tu chciał się dowiedzieć jak takie programy wyglądają "od kuchni"?". Nie miałam wyjścia i pojechałam, a ona razem z naszym przyjacielem wspierali mnie na backstagu.

Jak ocenisz panującą tam atmosferę? Będziesz miło wspominać swój udział w tym programie?
Myślałam, że w programie będzie się wyczuwało napięcie pomiędzy uczestnikami, w końcu to walka nie tylko o kasę, ale i o marzenia, a tymczasem wszyscy przynajmniej w moim odcinku podchodzili do tego na luzie i każdy, każdego wspierał. Poznałam tam świetnych ludzi, z którymi po dziś dzień utrzymuje kontakt i których wspieram jak mogę. Udział w programie będę wspominać bardzo miło i bardzo długo. Być może uda mi się jeszcze raz zawitać w programie na backstagu wspierając moją przyjaciółkę, która poszła na pre-castingi do 5 edycji ;)

Co wniósł ten program do Twojego życia? Dużo się zmieniło?
Program pokazał mi, że jest wielu ludzi, którzy myślą w ten sam sposób o Śląsku i naszej kulturze - nie wstydźmy się, aczkolwiek pokazał też, że wielu ludzi w dalszym ciągu żyje stereotypem i nie chce go zmienić. MBTM pozwoliło mi spełnić moje marzenie, czyli zobaczyć program od "kuchni", a dzięki półfinałowi miałam okazje poznać też pracę dziennikarzy, czy też budowę innych programów telewizyjnych, co bardzo mnie interesuje. W moim życiu trochę się pozmieniało, ale tylko na tyle, na ile pozwoliłam. Tak, więc gram więcej koncertów, nagrywam w studiu, a nie w domu jak wcześniej.
Dodatkowo mniej śpię, a częściej wyjeżdżam.

Piszesz fenomenalne teksty, skąd czerpiesz inspiracje?
Dziękuję za komplement dotyczący tekstów. Inspiracje czerpię z własnego życia i obserwacji. Jestem wnikliwym obserwatorem, ponadto mam usposobienie filozoficzne - pytam i szukam odpowiedzi.
Jeśli ktoś uważa, że moje teksty są dobre to sprawia mi to największą radość, bo właśnie im poświęciłam, jakby nie spojrzeć 10 lat swojego życia.

Masz jakieś muzyczne plany na przyszłość?
Muzyka, jako kariera mnie nie interesuje, więc przepraszam tych, którzy czekają na moją płytę CD, aczkolwiek taka się nie pojawi, przynajmniej przez najbliższe 2 lata, co potem? Nie wiem.
Pewne jest to, że będę grać koncerty, nagrywać nowe numery i wrzucać je w sieć. Być może zabiorę się za zrobienie "nielegala", do którego materiał mam od dwóch lat przygotowany i wypuszczę płytę w sieć, coby każdy zainteresowany mógł ściągnąć, czyli zostanie wszystko jak było do tej pory w mojej muzycznej przygodzie.

Dlaczego akurat "Potania"? Sama na to wpadłaś czy to jakiś przypadek?
"Potania" wzięło się od "Mezopotamii", za dziecka będąc na koloniach rozwiązywałam krzyżówkę, w której pomyliłam hasła i tym samym hasło główne wyszło "MezopotaNia", moi ówcześni znajomi mieli ubaw po pachy, a że "Mezo" już wtedy działał na rynku muzycznym to zaczęli na mnie wołać "Potania", ot to cała tajemnica ;)

Czym jeszcze się interesujesz oprócz muzyki?
Jestem człowiekiem pasji i nietrudno mnie zainteresować, czymkolwiek. Uwielbiam podróżować i staram się bardzo często wyjeżdżać, udało mi się już wiele zobaczyć. Moją wielką pasją są książki, bez nich właściwie się nigdzie nie ruszam, a w miarę możliwości piszę recenzje, relacje z Targów Książki i spotkań z autorami (na które de facto jeżdżę po całej Polsce). Kiedyś, bo jeszcze w zeszłym roku moją pasję stanowiła chemia, niestety nie mam już czasu, by spędzać czas w laboratorium. Do Technikum Informatycznego poszłam ze względu na pasję, którą jest grafika, a w której od kilku lat spełniam się. Generalnie to żyję kulturą, bo uwielbiam też chodzić do Teatru i bywam tam nawet 2-3 razy w miesiącu oraz kinematografia polska - niestety na kino zdecydowanie mniej czasu, niż kiedyś.

Jakie cechy najbardziej cenisz sobie u ludzi?
Cechy, które cenię w ludziach są dość szablonowe, bo tak jak większość: szczerość, poczucie humoru, dystans, inteligencja. Wszystko przejdzie, byle osoba nie miała kolokwialnie zwanego "płaskostopia mózgowego", resztę jestem w stanie wybaczyć.

Czego mogę Ci życzyć? :)
Dobrej lektury, zdanej matury, nowego certyfikatu z informatyki i wielu koncertów ;)



Ilonce bardzo dziękuję za wywiad i życzę wszystkiego dobrego, oby się spełniły Twoje wszystkie marzenia! Jesteś wspaniałym człowiekiem, naprawdę! :))





POST ARCHIWALNY Z WWW.PATRYCJAA.UBF.PL

http://patrycjaa.ubf.pl/news.php?readmore=279

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Moje 23 urodziny

"Ławeczka pod bzem" Agnieszka Olejnik

Ewelina Ruckgaber: Marzę o roli, w którą musiałabym włożyć wiele pracy

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43