Gosia Kornas: Muzyka to kanał przekazu, rozmowa, opowieść. [WYWIAD]

"Muzyka to kanał przekazu, rozmowa, opowieść."
wywiad z Gosią Kornas

Patrycja Guzek: Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką?
Gosia Kornas: Mama mówiła, że kiedy byłam jeszcze brzdącem szłyśmy przez park i poprosiłam ją żeby przestała mówić. Spytała: dlaczego? A ja odpowiedziałam: ciśś...nie słyszysz jak drzewa śpiewają. Dlatego nie wiem kiedy w moim życiu zaczęła się muzyka ... po prostu była, jest i już.

Brałaś udział w wielu konkursach wokalnych, możesz wymienić swoje najważniejsze osiągnięcia? Lubisz tego typu rywalizację?
Nie było żadnych spektakularnych imprez, konkursów - nigdy mnie do nich szczególnie nie ciągnęło. Oczywiście brałam udział w dwóch może trzech. Człowiek chciał się pościgać - bo to niestety trochę tak wygląda. Było II m-ce w Konkursie im. Bogusława Klimczuka w Kozienicach, Grand Prix na festiwalu IM MEMORIAM Grzegorza Ciechowskiego w Tczewie. Były jeszcze jakieś drobiazgi lokalne-nie pamiętam. Sztuka, muzyka jest taką "dyscypliną", w której jeśli człowiek wyposażony jest w odrobinę wrażliwości - a wydaje mi się, że tak właśnie powinno być, to nie łatwo mu iść ścigać się z innymi-przynajmniej ja tak mam. Wrażliwości, feelingu nie da się zmierzyć, zważyć albo nastawić jak wybity palec i owinąć bandażem, żeby móc ukończyć zawody. To jest coś co płynie w żyłach, pod skórą, czym człowiek oddycha. Dlatego konkursy to raczej nie moja bajka.

Dlaczego zdecydowałaś się na udział w programie "The Voice of Poland"?
Ot pytanie. Bo ja wiem. Zabrzmi to sprzecznie do tego co uważam, ale właśnie po to żeby zobaczyć czy jestem jeszcze w formie, czy mieszczę się w pewnym kanonie. No i jak się okazało mieszczę się i jestem w formie, co nie zmienia faktu, że choćby jurorzy byli do góry nogami i bez oczu, rąk i przycisków-konkurs to konkurs i pewien schemat mniej czy bardziej narzucony jest i niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy. To znaczy-w skrócie: fajnie, że jestem w programie, ale czy to na pewno dla mnie. To mega produkcja, ale o muzykę-rozumianą po mojemu tu raczej nie chodzi. I to niczyja wina- tak już jest i albo się na to godzisz albo...

Podczas przesłuchań w ciemno wykonałaś utwór "Drops of Jupiter", skąd taki wybór?
"Drops of jupiter" to przypadek- taka mi została przydzielona. (Ups-zdradziłam jakiś sekret programowy). Mogło być gorzej - np. tak jak w przypadku piosenki na Bitwę. I choć wielu mówi, że jak ktoś dobrze śpiewa to zaśpiewa wszystko. I Ci mają także rację. Bo solidny rzemieślnik wszystko zrobi. Ale ja nie jestem rzemieślnikiem - nie umiem tak-NIE CHCĘ. Bo czy sztuka, emocje, energia, muzyka-moja opowieść to rzemiosło? Jak mam "opowiadać" jak mam za zadanie śpiewać coś co nie jest "moje".

Jak współpracuje Ci się z Edytą?
Pani Edyta jest bardzo życzliwą osobą z dużą klasą. Nie miejcie złudzeń- blisko się nie poznałyśmy, nie było na to czasu ani nie zaistniały takie możliwości. Niemniej po kilku spotkaniach mogę tylko powiedzieć, że jest totalną profesjonalistką i zna się doskonale na tym co robi. Udziela bardzo trafnych rad muzycznych i ma do tego nosa.

Wygrana programu zmieniłaby coś w Twoim życiu?
Naturalnie ewentualna wygrana zmieniłaby bardzo wiele. Trudno powiedzieć czy na stałe, ale niewątpliwie zmieniałby moje obecne życie zawodowe.

Czym dla Ciebie jest muzyka i co wnosi do Twojego życia?
Muzyka, dźwięki były najważniejsze kiedyś, teraz może trochę mniej. Człowiek się zmienia, dojrzewa, poznaje i okazuje się, że muzyka to kanał przekazu, rozmowa, opowieść a nie tylko roztkliwianie się nad swoim, powiedzmy talentem-"co to ja nie potrafię", jak wysoko, jak mocno, jaki piasek w głosie itp. To wszystko, przynajmniej u mnie, zeszło na dalszy plan. Nie znaczy to, że tego nie ma, i że czasem czegoś nie szukam, nie próbuje i nie poprawiam tyle, że nie stanowi to wartości samej w sobie. Muzyka to emocje, wzruszenia, słowa, myśli. To jest muzyka - muzyka to gęsia skórka i niejednokrotnie łzy.

Kto jest Twoim idolem w dziedzinie muzyki?
Muzyczny ideał? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć. Ideału to chyba nie ma, ale jest ogrom fascynacji - inspiracji. Wieloma dźwiękami, melodiami i barwami zaraził mnie mój mąż. Ma ogromną płytotekę i często sobie w niej buszuję. Mogłabym zacząć wymieniać artystów i tytuły płyt, ale to chyba nie o taką wyliczankę tu chodzi. Przejdźmy dalej.


Jaka jest Gosia Kornas na co dzień?
Gosia Kornas na co dzień: niewyspana, z dużym apatytem, pracowita, pogodna, to moja wada i zaleta w jednym, ponieważ lubię mieć na życie plan- bezpieczniej się czuje jeśli coś w czym jestem jest przewidywalne. A wiadomo, że nie wszystko uda się zaplanować i przewidzieć. Oczywiście nijak ma się to do tego, że bywam bałaganiarą i zdarza mi się pewne rzeczy robić na ostatnią chwilę - życie!

Czym się zajmujesz zawodowo?
Zawodowo to jestem historykiem i uczę historii w szkole podstawowej.

Jakie zajęcia wypełniają Twój czas wolny?
Czasu wolnego mam niewiele a jeśli go mam to i tak go nie mam, bo jest z nami roczna córeczka. Zatem każdy kto ma dziecko albo widział w życiu małe dziecko to wie o co mi chodzi.

Czego mogę Ci życzyć?
Poproszę o życzenia: zdrowia tzn. zero chorych zatok, nowego samochodu - bo stary robi się za ciasny i żebym zawsze mogła robić w życiu to co przynosi mi satysfakcję!




Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Nowy dzień. Nowe szanse. Nowy początek.

Po co ten blog?

Zielony koktajl orzeźwiający + lipcowe podsumowanie

Jesteś kreatorem swojego życia

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43