Dominika Zamara: Najważniejszy jest efekt artystyczny [wywiad]


Efekt artystyczny jest najważniejszy 
wywiad z Dominiką Zamarą

W październiku otrzymałaś Międzynarodową nagrodę "Padre Pio da Pietrelcina" za osiągnięcia artystyczne. Jest to dla Ciebie istotne wyróżnienie?
Czuję się bardzo szczęśliwa i niezwykle wyróżniona, gdyż otrzymałam w tym roku aż dwie nagrody: Złota Sowę w kategorii Muzyka w Wiedniu i Międzynarodowa nagrodę Padre Pio za osiągnięcia wokalne. Jest to nagroda przyznawana we Włoszech za wybitne osiągnięcia artystyczne oraz działalność kulturalną.

Jak wyglądała uroczystość wręczenia Ci tej nagrody? Miałaś możliwość wykonania jakiejś arii?
W przepięknym Teatrze blisko Neapolu odbyło się wręczenie nagród Padre Pio. Przybyli wybitni artyści włoscy, prezenterzy telewizyjni, kardynałowie z Watykanu, politycy. Gala wręczenia nagród transmitowana była przez włoską telewizję publiczną.
Wykonałam Ave Maria Bacha-Gounoda przy akompaniamencie fortepianu.

Podczas Tournee w USA spotkałaś się Kevinem Spacey'em, w jakich okolicznościach doszło do Waszego spotkania?
We wrześniu tego roku zaśpiewałam jako solistka w Lincoln Center przy Metropolitan Opera w Nowym Yorku z Międzynarodową Orkiestrą Symfoniczna liczącą aż 130 instrumentów. Prezenterem koncertu był słynny aktor Kevin Spacey. Wybitny artysta oraz przemiła osoba. Po moim koncercie podszedł do mnie i pogratulował mi osobiście mojego głosu i interpretacji. Od tej pory jesteśmy w kontakcie. Być może w przyszłości stworzymy wspólny projekt artystyczny.

W Ameryce współpracowałaś z orkiestrą symfoniczną "World Peace Orchestra", jak wspominasz Wasze koncerty?
To była wspaniała współpraca, niezwykły profesjonalizm. Genialna organizacja i wielkie emocje.
Po raz pierwszy zaśpiewałam z tak ogromną orkiestrą symfoniczną. We Włoszech śpiewam z 30 lub co najwyżej 60 osobową orkiestrą symfoniczną.To była bardzo intensywna praca z ogromną satysfakcją.

22 i 24 listopada wcieliłaś się w rolę Serpiny w Operze "La Serva Padrona", jak wyglądały przygotowania do tej sztuki?
Uwielbiam muzykę Pergolesiego, a w szczególności rolę Serpiny, która jest bardzo wdzięczna i wymaga ogromnego kunsztu aktorskiego ponieważ jest to postać komiczna. Dużo łatwiej jest wzruszyć publiczność niż rozbawić. W roli Uberta towarzyszył mi wybitny włoski bas Alessandro Colombo.
Kolejne spektakle już w przyszłym roku między innymi w przepięknym barokowym Teatrze w Feltre.

3 stycznia 2014 (Teatro Verdi w Padwie) zaśpiewasz główną rolę w Operze „La Serva di Padova”. O czym jest ta opera?
La Serva di Padova to książka napisana w formie greckiej tragedii przez Vincenzo Faggiano. Marco Fedalto napisał muzykę, niełatwą,pełną dysonansów, ale niezwykle fascynującą.
Jest to historyczno-oniryczna opera, opowiada o rodzinie arystokratycznej Carraresi i podupadłej hrabinie, w której postać się wcielam.
Bardzo interesujący jest fakt, że akcja opery w pierwszym akcie rozgrywa się w czasach współczesnych natomiast w drugim akcie w moich snach oraz wizjach wracam do czasów średniowiecza. To niezwykle fascynujące przemieszczanie się w czasie.

Jest to pierwsza Twoja główna rola w operze w Twojej karierze?
Wykonuje tylko główne role od samego początku mojej kariery. Zadebiutowałam w Cyganerii Pucciniego w roli Mimi, potem w Traviacie w roli Violetty, Toski w operze Tosca, Tabarro w roli Giorgietti, Serva Padrona w Roli Serpiny,w światowej premierze opery Coronaro Il Tramonto w roli Dori i wielu innych.
Praca solisty jest bardzo ciężka i wymaga ogromnej pracy technicznej oraz interpretacyjnej, ale satysfakcja jest ogromna.

Jak współpracuje Ci się z pozostałymi muzykami występującymi w tej sztuce?
Jest to monumentalna forma. Ogromna ilość artystów pracuje nad operą, śpiewacy soliści, instrumentaliści, chórzyści, aktorzy, tancerze, statyści. Mamy bardzo dużo prób i pragniemy osiągnąć jak najwyższy poziom artystyczny, dlatego czasem niestety odbywa się wszystko w bardzo stresującej atmosferze. Ale najważniejszy jest efekt artystyczny.

Obecnie pracujesz nad kolejną swoją płytą, utwory jakich kompozytorów się na niej znajdą?
Zdradzę tylko, iż oprócz operowych arii Mozarta znajdzie się mój duet z wybitnym gitarzystą klasycznym z Nowego Yorku Stanleyem Alexandrowiczem, z którym w tym roku mieliśmy aż dwa tournee po USA.
A także 3 utwory zupełnie nowe napisane specjalnie dla mnie i nagrane przez orkiestrę, która pracuje również z Boccellim oraz Stingiem.

W jakim języku/językach będą wykonywane utwory?
Szczególnie w języku włoskim, ale znajdzie się również dla Was niespodzianka....

Pierwsza płyta "Dreams", druga "Life", czy jest już pomysł na tytuł trzeciej płyty?
Tak. Nie mogę jednak zdradzić idei moich producentów. Powiem tylko, iż tematyka będzie magiczna i miłosna.

Kiedy możemy się spodziewać premiery?
W przyszłym roku, najprawdopodobniej w marcu.

Czy już wiadomo gdzie będzie można zakupić płytę?
Płytę będzie można zakupić we Włoszech, w sklepach internetowych oraz iTune,Amazon ect.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oszczędzanie czasu? 18 sposobów na efektywne wykorzystywanie czasu

8 pomysłów na jesienne dekoracje DIY

Boże Narodzenie w listopadzie?

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43