Córeczka tatusia [recenzja]


Zainspirowana wcześniejszą książką Mary Higgins Clark "Pójdę sama tą drogą" (wkrótce recenzja!), postanowiłam sięgnąć po jej kolejne dzieło. W moje ręce trafiła "Córeczka Tatusia". Gatunkowo (znów) kryminał. Trudno mi powiedzieć, co szczególnie spodobało mi się: chyba ogólnie fakt, że jest to 'sprawnie' napisany kryminał. Wiele nieoczekiwanych akcji, wciągająca fabuła, przewrotność, a przede wszystkim emocje. Odwaga bohaterki i desperacja, chęć dążenia do celu to cechy, który sobie cenię, więc to również na +! 
Nie jest to obszerna książka, około 200stron w wydaniu z 2003 roku wydawnictwa Prószyński i S-ka. Polecam!


Książkę można podzielić na dwie części: 23lata wcześniej i teraźniejszość. Pierwsza część jest bardzo krótka w porównaniu do drugiej, jest to praktycznie wprowadzenie do tematyki książki. Przybliża nam historię piętnastoletniej Andrei Cavanaught, która została brutalnie zamordowana. Jej zwłoki zostały znalezione w garażu w pobliżu domu bogatej i szanowanej pani Westerfield. Jej młodsza siostra Ellie miała wówczas zaledwie 7 lat i to właśnie jej zeznanie doprowadziło do skazania za morderstwo Roba Westerfielda, wnuka wspomnianej właścicielki rezydencji, w którym była zakochana zamordowana Andrea i z którym spotykała się wbrew zakazom ojca. Pomimo bycia członkiem bardzo wpływowej i szanowanej rodziny, miał on bardzo negatywną opinię wśród społeczeństwa.

W drugiej części książki Ellie jest reporterką gazety w dziale kryminalnym w Atlancie. Przez kilka lat skutecznie protestowała przeciwko złagodzeniu wyroku Roba, jednak teraz, po prawie dwudziestu trzech latach Rob wychodzi na wolność i chcąc odzyskać dobre imię, usiłuje wznowić proces.
Pojawia się świadek, który twierdzi, że mordercą Andrei był ktoś inny.
Ellie rozpoczyna własne, prywatne śledztwo, mając nadzieję, że uda się jej dzięki temu znaleźć nowe dowody obciążające Roba. Śledząc jego przeszłość i niejednokrotnie narażając się na śmierć, dokonuje odkryć, które rzucają nowe światło na okoliczności śmierci siostry. Co więcej pojawia się ktoś, kto za wszelką cenę chce się jej pozbyć i utrudnić rozwikłanie zagadki sprzed lat.
Jak skończy się jej konfrontacja z mordercą? Kto rzeczywiście zabić Andreę? Czy był to na prawdę Rob?
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości i odkryć tę tajemnicę, koniecznie sięgnijcie po tę książkę! :)

Komentarze

  1. Witaj!
    Dziękujemy za odwiedziny Naszej strony www.mondonne.pl.
    Myślę, że i tu zajrzymy nie raz po to, by znaleźć ciekawą propozycję czegoś do poczytania i do posłuchania.
    Serdecznie pozdrawiamy!
    ND.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście lubię kryminały, jednak tego nie czytałam. Bardzo fajna recenzja :)

    outfitbybenit.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju, jak fajnie, kolejna osoba która uwielbia czytać. :)

    Dodasz komentarz? Będzie mi bardzo miło. :)
    malinowe-ciasto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do udziału w konkursie na Blog Tygodnia!

    https://www.facebook.com/blog.tygodnia

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Moje 23 urodziny

Ewelina Ruckgaber: Marzę o roli, w którą musiałabym włożyć wiele pracy

"Ławeczka pod bzem" Agnieszka Olejnik

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43