Współczesne blogowanie

Dzisiejszy wpis, kolejny z okazji 5-tych urodzin bloga, będzie poświęcony współczesnemu blogowaniu, a dokładniej mojej opinii w tym temacie.
Obecnie bardzo trudno o dobre, tematyczne blogi. Przeglądam dziennie kilkanaście tego typu stron i rzadko trafiam na coś na (nazwijmy to) wysokim poziomie. Tylko nieliczni autorzy są naprawdę ekspertami w wybranej tematyce. Większość blogów jest prowadzona przez osoby z podstawówek czy gimnazjum. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że poziom wpisów ogranicza się do tego, "co zjadło się na śniadanie". Po prostu nastała moda na bloga. Gdy zaczynałam blogowanie, główną tematyką byli idole, teraz jest to życie albo najczęściej moda. Niektórzy, a raczej większość twórców nie ma pojęcia o tym, o czym prowadzą bloga albo jedynie wydaje im się, że wiedzą.
To, co jest najbardziej irytujące to chyba fakt, że spora ilość blogów jest prowadzona jedynie dla wysokich statystyk - bezsensowne pisanie, tylko po to, aby było albo co gorsza... blog prowadzony dla współpracy. O co w tym chodzi? Nawiązuje się współpracę z jakąś firmą np. z ubraniami. W zamian za promocję na blogu, recenzję ubrań, co jakiś czas dostaje się wybrany ciuch. Takich blogów jest teraz jak grzybów po deszczu. Potrafię zrozumieć jeśli ktoś kto naprawdę się zna na modzie i  nawiązał takową współpracę, ale tylko i wyłącznie w takich przypadkach. Widząc blogi bez treści, z liczbą kilkuset (wyżebranych) obserwatorów i kilkunastoma współpracami zwyczajnie się załamuję. Jestem zdania, iż chcą współdziałać z firmami, powinno się na to uczciwie zasłużyć.
Nie krytykuję tutaj nikogo, każdy blog jest dobry i ma sens o ile jest prowadzony z pasją i  z własnych chęci.

KOM/KOM i OBS/OBS
Nie uznaję czegoś takiego jak komentarz za komentarz czy obserwacja za obserwację. Wychodzę z założenia, że jeżeli komuś spodoba się mój blog i zainteresuje go treść to na pewno skomentuje czy zaobserwuje. Trzeba pamiętać, że tak naprawdę liczba obserwatorów nie świadczy o ilości stałych czytelników. Opcja "obserwacji" jest ułatwieniem dla kogoś kto ma bloga, bo wtedy najnowsze wpis z obserwowanych blogów pojawiają się w liście czytelniczej, która się pojawia od razu po zalogowaniu do menu administratora bloga. Co nie zmienia faktu, że wielu osobom jest najwygodniej po prostu wchodzić systematycznie na bloga i patrzeć czy jest nowy wpis.
Wiem, początki są trudne i to nawet bardzo, ale 5-letnie doświadczenie blogowe mówi mi, że jeśli jest się systematycznym i solidnie realizuje się wyznaczone cele, sukces i tak przyjdzie.
Tak jak już wcześniej napisałam: nie uznaję kom/kom, jednak zawsze wchodzę i komentuję wszystkie blogi osób, które zostawiły komentarz u mnie. Sądzę, że jeśli ktoś poświęcił mi swój czas, komentując to, co ja napisałam to jestem w pewnym sensie zobowiązana również wyrazić opinię na temat bloga tej osoby. Pomijam jedynie komentarze, które z kilometra pachną spamem - takich nawet nie publikuję, a to czy dany komentarz jest spamem czy nie, bardzo łatwo sprawdzić. Wystarczy chociażby wpisać w google jego treść. Wg mnie jest to zupełnie żałosne, gdy ktoś pisze x osobom: "Pierwszy raz tu jestem. Świetny blog. Będę tu wpadać.", już nawet pomijając fakt, że jest to chodzący spam to do tego i tak zwykle takie osoby więcej na bloga nie wracają. W ostatnim czasie miałam sytuację, że pewna osoba wrzuciła mi w przeciągu 2 miesięcy 3 komentarze podobnej treści jak wyżej wspomniana. Nie wspominając już o osobach, które komentują wpisy, nawet nie czytając tytułu. Przytoczę kolejną sytuację, z którą się zetknęłam. Opublikowałam na blogu wywiad z Agą Czyż - jasno wskazywał na to tytuł i oczywiście treść. Zawsze wywiady ubarwiam kilkoma miniaturkami zdjęć, które można powiększyć klikając w nie. Otrzymałam komentarz o treści, że ślicznie wyglądam na zdjęciach, ale następnym razem mam wrzucić w dużych rozmiarach. Po prostu odebrało mi wtedy mowę... Nie wiem gdzie ludzie mają głowę pisząc coś takiego.

SPAM
Kolejną niezwykle irytującą mnie kwestią jest spam na grupach blogerskich. Co mam tutaj konkretnego na myśli? Dosłowne zalewanie linkami na zasadzie "kopiuj-wklej". Na facebook'u można znaleźć kilka takich społeczności, gdzie można wrzucić link do nowego wpisu, aby dotrzeć do większej liczby czytelników.
Osobiście wrzucając adresy do swoich wpisów, liczę na to, że uda mi się uzyskać cenne opinie na dany temat bądź jakieś ogólne wskazówki przydatne w blogowaniu. Zwykle jednak, pomimo to, że przy wpisach zamieszczam prośbę, by nie spamować, pod moimi postami roi się od linków do blogów, które oczywiście są zamieszczane przez tych ludzi pod wpisami każdej osoby, które wrzuciła link.
Zapisuję się głównie do grup, w których jasno pisze, że spamować nie można, a jednak... No cóż, może ktoś uważa, że jestem wredna, bezwzględna i nie wiem co jeszcze, ale reaguję na takie sytuacje i krótko mówiąc, odpowiadam na spam 'kazaniem' pt. "Nie spamuj" z uzasadnieniem dlaczego, mając nadzieję, że może wszczepię w tych blogerów odrobinę pasji do tego, co robią.
Prawda jest taka, że od wrzucania linku do bloga jest strona główna grupy, a nie komentarze przy wpisach innych... Tak jak sama nazwa wskazuje - "komentarz" czyli komentowanie danej treści, w tym przypadku tematyki wpisu bądź bloga, do którego został podany link. Zresztą patrząc na sprawę logicznie - kto rozsądny wejdzie na bloga osoby, która nie dość, że spamuje to jeszcze nawet nie przeczytała treści, którą poniekąd "skomentowała"?

CHCĘ BYĆ STAŁYM CZYTELNIKIEM TWOJEGO BLOGA
Ten fragment wpisu można potraktować jako ogłoszenie :) Jeśli uważasz, że Twój blog jest godny uwagi i jest prowadzony z pasji - zostaw jego adres, z chęcią wejdę. Lubię czytać blogi, dlatego szukam ciekawych propozycji. Mam już kilka blogów, które na bieżąco czytam, jednak chciałabym powiększyć to grono o kolejne cenne perełki.
  • A Wy mieliście jakieś śmieszne sytuacja związane z komentarzami?
  • Co sądzicie o współczesnym blogowaniu?
  • Co sądzicie o kom/kom i obs/obs?
Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam w niedzielę na konkursy :) 


Komentarze

  1. ja ostatnio spotkałam się z komentarzem na swoim blogu o treści: "fajny blog, obs za obs?" i adres. weszłam z ciekawości i co widzę? blog praktycznie bez treści - jedyną jego zawartość stanowiły posty wyglądające następująco: "jesteście kochani, już ponad 300 wyświetleń!", "no, już 400 wyświetleń, oby tak dalej!" i poza tym... nic. zero. pierwszy raz się z czymś takim zetknęłam i byłam nieco zdziwiona ;) http://etnopsyche.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzisiejszych czasach to niestety normalne zjawisko...

      Usuń
  2. Ciekawy wpis, fajne zdjęcia ; p
    Komentarze typu SPAM powinny trafiać z marszu do kosza. A osoby takie powinny mieć blokowane dodawanie komentarzy no ale niestety szkoda że nie ma takiej opcji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dosyć duży youtuber, spec do spraw mediów społecznościowych i początkujący bloger, mam wręcz monstrualne doświadczenie ze spamem. Bawią mnie te wszystkie obs/obs, bo to jest gówno nie dające żadnego profitu w ogólnym rozrachunku.

    Zostawiam link do siebie. Mam nadzieję, że spodobają Ci się moje treści i zagościsz na dłużej :)
    http://azergothil1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za adres, na pewno wpadnę w wolnej chwili - dziś bądź jutro :)

      Usuń
  4. Szczerze nie do końca się z Tobą zgadzam. To prawda nie ma wielu dobrze i na poziomie prowadzonych blogów tematycznych. ale czy to znaczy że to źle że ludzie prowadzą blogi?

    Piszesz o spamie w grupach, z reklamą swoich postów :) cudnie właśnie przez taki spam trafiłem na Twojego bloga, więc czy to jest złe? Może nie do końca bo dzięki temu tu trafiłem, a wcale nie musiało mi się to udać.

    Zawsze będą ludzie którzy coś kolekcjonują, zobacz jak wyglądają profile - nie mówię tu o fan page - różnych osób setki, tysiące "znajomych", ale czy to znaczy że mam to potępiać bo sam tak nie chce robić?

    A co złego jest w prowadzeniu bloga w taki sposób by mieć z tego współprace? To mój ulubiony temat. Jak piszesz bloga i nie masz współprac jesteś frajerem. Jak piszesz bloga i coś z tego masz to się sprzedajesz. Czy nie najważniejsze jest to żeby sam autor był zadowolony z tego w jaki sposób i poco prowadzi bloga?
    Jest inna rzecz w związku ze współpracami która mnie irytuje. Jak codziennie odbieram maile od kolejnych blogerek które chcę testować "MOJE PRODUKTY" A nawet nie pokuszą się o sprawdzenie do kogo piszą. Nie produkuje ani nie jestem przedstawicielem żadnej marki na ten kraj. Blogerzy często po prostu żebrają o darmochę, nawet próbeczkę, cokolwiek - po prostu się nie szanują :) a przez to i firmy przestają nas szanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Michał :)
      Tak jak napisałam w poście- nikogo nie krytykuję, o ile blog jest prowadzony rzeczywiście z pasją i z chęci.

      Nie wiem czy do końca dobrze zrozumiałeś o co mi chodziło z grupami. Miałam na myśli spam kiedy załóżmy ja dodaje link do wpisu, proszę by nie spamować, a otrzymuje pod wpisem x linków do blogów. Gdyby był chociaż z linkiem do wpisu czy krótkim opisem tematyki to jeszcze bym to zrozumiała, ale przez taki spam robi się po prostu bałagan na grupach. Czyli: chcesz zareklamować bloga? Wrzuć na stronę główną - kto będzie chciał wejdzie i nikt nie powie Ci, że spamujesz.

      Współpraca. Tak jak napisałam również we wpisie. Jeśli współpraca jest dodatkiem do bloga to okej. Ale... jeśli blog jest zakładany tylko dla współpracy, a co gorsza na siłę poszukiwani obserwatorzy, żeby na daną współpracę się załapać to jest to dla mnie nie do przyjęcia. Znam blogi, które prawie w ogóle nie mają treści, 1000obserwatorów i 10 współprac - i gdzie tu umiar?
      Tak jak napisałeś - firmy przestaną szanować blogerów przez to. Moim zdaniem na współpracę trzeba uczciwie zapracować :)

      Pozdrawiam i dzięki za opinię! :)

      Usuń
  5. a o komentarzach bez czytania zapomniałem :) to nagminne :) moje ulubione to takie jak ktoś czyta np negatywną recenzję lub taką z zabarwieniem - nie jest to coś wartego uwagi i pisze - "fajnie że ci się tak spodobał", "zachęciłaś/łeś mnie", "chyba też sobie kupię". Uwielbiam to czytać i zastanawiam się wtedy najczęściej co autor miał na myśli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobno ukrywam się pod psedonimem Sarah Lotz i napisałam fragmenty "Trojga" - tak mi pewne dziecię nachmaliło kiedyś w komentarzu.

      Patrycjo,
      poruszasz temat czasowy, ale powiem Ci szczerze - gimb nie przeczyta, za długi tekst, choć moja ulubiona Natalka z grupy "Blogerzy!" z pewnością by się wykłócała, rozrywała szaty w obronie kom/kom, bo to z pasji, bo ona się obserwacjami nie wymienia. Oczywiście :p

      Usuń
    2. Gosiu, (a może jednak Sarah :P) wiem, że tego nie przeczytają :D Ale szczerze mówiąc te osoby nawet jakby było coś krótkiego to i tak by tego nie przeczytały :P Dodałyby może jakiś komentarz z powietrza, o treści krótszej niż adres ich bloga zamieszczony poniżej :P
      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  6. Dodawać wpis na grupie matek blogujących? To jest dopiero spam dla statystyk ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmn.. nie do końca rozumiem Twój komentarz. Mogłabyś wyjaśnić? :)
      Odniosłam wrażenie jakbyś kierowała te słowa do mnie, jednak ja nie dodawałam linku do wpisu na grupie przeznaczonej dla blogów mam.
      No chyba, że chodziło Ci o to, że wiele osób daje tam komentarze, nie będąc matką.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Cześć! Zgadzam się z postem w 100%, nic nie mam do dodania :)

    Pisałaś, żeby podać adresy blogów. Tak więc, prowadzę bloga od 3 miesięcy i na razie, mimo że się bardzo staram, nie mam zbyt wielu czytelników i wyświetleń. Jest on o życiu, ale inaczej. Z przymrużeniem oka. Bez użalania się nad sobą.
    http://www.fleciarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Twojej informacji na facebooku trafiłam na Twój blog :D nie zawsze spam jest zły. Myślę że po prostu czasem chcielibyśmy zyskać kilku nowych czytelników, poznać czyjąś opinię albo po prostu nawiązać znajomość z większym gronem ludzi. Spam to zło wtedy (oczywiście moim skromnym zdaniem), gdy tak jak piszesz delikwent nawet nie zagłębia się w treść tego co komentuje, ale komentuje by mieć pretekst do zostawienia na końcu komentarza adresu swojego bloga. Od czasu do czasu można jednak pospamować, jeżeli ktoś ma ambitnego bloga albo po prostu takiego prowadzonego z pasją i wkłada w niego wiele pracy to czemu nie miałby się nim pochwalić :D
    Przy okazji chciałabym pochwalić się swoim blogiem i choć jest to odrobinkę spamowe to jednak piszesz, że szukasz czegoś ciekawego... mój blog jest poświecony mojej twórczosci i moim pasjom, czyi śpiewie, rysowaniu, tworzeniu muzyki, grafice, pisaniu tekstów, robieniu zdjęć. Wielu "artystów" zakłada blogi żeby pisać o tym, jacy są świetni i podziwiani przez wszystkich a jakoś żaden z nich nie potrafi napisać o tym, co daje od siebie w jakiejś konkretnej dziedzinie albo o tym co tworzy. Ja podjęłam się tego wyzwania dlatego myślę, że mój blog może być godny uwagi, więc serdecznie Cię na niego zapraszam.
    [amanell.blogspot.com]

    PS dodaję do obserwowanych; myślę, ze Twój blog może mnie jeszcze czymś ciekawym zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :)
      Ogólnie miałam na myśli nieustanne spamowanie, bo wiadomo, że dodanie gdzieś adresu bloga nie jest niczym złym. No chyba, że robi się to 20 razy na minutę (dosłownie). :) W sumie najprościej mówiąc: zgadzam się z tym, co powiedziałaś.
      Prosiłam o adresy blogów, więc to żaden spam :) Z chęcią na niego wejdę :)

      Usuń
  9. Ja swojego bloga piszę niestety bez konkretnego tematu, choć z założenia miał to być lifestyle - okazało się, że jestem kiepskim doradcą życiowym ;) Piszę jednak o tym, co zaobserwuję, czasem recenzuję musicale. Kiedyś uwielbiałam pisać, pisałam przez wszystkie etapy w szkole, pod koniec liceum i na studiach jakoś zapał opadł. Teraz przypominam sobie, jaka to frajda.
    Ostatnio zaczęłam walczyć ze spamem na blogu, wprowadziłam moderację komentarzy i przestałam przepuszczać te, które pojawiają się tylko po to, by zareklamować czyjegoś bloga.Tak samo nie rozumiem o co chodzi tym dziewczynom - same lubią mieć takie komentarze u siebie? Są blogerki, które mają po 40 komentarzy tylko w tym stylu. Mnie to nie jara, więc może dobrze, że bloga założyłam dopiero teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że piszesz, bo chcesz i robisz to z pasji :) Blogi wielotematyczne, a tak można nazwać Twojego, są często o wiele bardziej ciekawsze od tych na jeden temat :)
      Ja również mam włączoną moderację komentarzy i dzięki temu żyje się o wiele łatwiej. Również nie rozumiem tego fenomenu kolekcjonowania komentarzy "Fajny blog. Zapraszam do mnie". No ale cóż...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. gratulacje

    Zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
    tym razem coś o moim mż
    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/stylazacja-mojego-meza-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padłam. Nie wiem czy śnie czy jak... Ale okej. Ustalmy pewne fakty...
      1. Czego mi gratulujesz?
      2. Dziękuję za nieprzeczytanie tego wpisu.
      3. Skrócona wersja tego wpisu: stop komentarzom taki jak Twój.

      Usuń
    2. Na bloga Emilii nie ma sensu wchodzić, bo często nie wiadomo o czym pisze...

      Usuń
    3. A ja weszłam, tak z ciekawości... haha, szkoda, te kilka sekund z życia mogłam wykorzystać na coś bardziej produktywnego, czyli w gruncie rzeczy na cokolwiek ; D

      Usuń
  11. Nie lubie propozycji obserwacji za obserwacje, a juz w ogole irytuje mnie sam komentarz zachecajacy do odwiedzin. Zero tresci i odniesienia do mojego posta tylko : zapraszam do mnie. Masakra:)

    OdpowiedzUsuń
  12. z komentarzami ciężka sprawa jest. ale przyznam- nic mnie bardziej nie bawi niż jeden z ostatnich komentarzy u mnie- w stylu fajny post, obs za obs?. i moje ulubione pytanie- fajny blog, wzajemna obserwacja? zacznij u mnie. xD
    jakoś tak naiwnie wychodzę z założenia, że jeśli już ktoś chce obserwować mojego bloga (i w drugą stronę, ja obserwuję kogoś) to raczej dlatego, że mnie ciekawi co pisze/co ma do powiedzenia. jakoś tego fenomenu nie rozumiem, może to właśnie się rozbija o te tajemnicze współprace z firmą na S., o której dopiero na blogach usłyszałam. nie wiem, ja tam naiwna po prostu jestem, że bloguję i nic z tego nie mam. ;) poza satysfakcją i coraz ciekawszym gronem osób, z którymi obserwujemy się wzajemnie. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz u Ciebie jestem, ale bardzo podoba mi się w sposób jaki piszesz. W wielu kwestiach zgadzam się z Tobą. Co prawda, na obecnym blogu jestem niecałe 2 lata, ale swoje początki miałam również z 2009 roku i pamiętam właśnie, że każdy pisał o swoich idolach :). Mój był o Rihannie, haha. Miłe wspomnienia, ale to jeszcze było na blog.onet.pl :). Aktualnie blogosfera się trochę pogubiła... Za bardzo nastawiamy się na korzyści, a zapominamy o pasji. Smutne, ale prawdziwe. Robić coś tylko dlatego, że to jest modne? Bezsens... Dołączam do grona Twoich obserwatorów :). To co kom za kom lub obs za obs? Ja zaczynam! :) Haha, pozdrawiam z przymrużeniem oka :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ja też wtedy byłam na onecie :D To były czasy... :) W pełni Zgadzam się z Tobą!
      No jasne :P
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  14. zezłoszczę się zaraz, trzeci raz zabieram się za pisanie komentarza, bo za oknem szaleje burza i utrudnia mi dodawanie czegokolwiek, w czego rezultacie już dwa pierwsze się skasowały. ;) czas na podejście trzecie. ;)
    generalnie ja to chyba należę do grona tych ostatnich naiwnych, bo blogowanie jest dla mnie przygodą, a nie interesem, robię to dla przyjemności, aczkolwiek nie ukrywam, że miło jak ktoś nas doceni. ;) jednak jest różnica między prawdziwym docenieniem a mnóstwem wyświetleń/komentarzy/obserwacji osiągniętych na zasadzie obs za obs. to jest zresztą moje ulubione pytanie- obs za obs? Ty zacznij u mnie w komentarzu daj znać. Przyznam się, że zawsze wchodze na takie blogi, skoro ktoś już się pofatygował i skomentował, ale mam często wrażenie takie jak Ty. zresztą pisać o tym można dużo, ale doskonale wiesz o co chodzi. ;)
    pozdrawiam, buziaki z burzowego właśnie bardzo Krakowa. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złośliwość rzeczy martwych - miałam ostatnio podobnie.
      Dla mnie również blogowanie jest przyjemnością :)
      Szczerze? Liczby to liczby... Dopiero właśnie wtedy kiedy doceni Cię konkretna osoba czuje się, że to, co się robi ma sens :) W ostatnim czasie miałam to szczęście dostać kilka miłych wiadomości... Przy większości dosłownie płakałam... To niesamowite jak można własnym pisaniem na kogoś wpłynąć :)
      Buziaki :*

      Usuń
  15. Niektóre współczesne blogi i ich autorzy wołają o pomstę do nieba... Ale ja się skupiam na swoim i na tych, które czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że na mojego warto zajrzeć, ponieważ porusza on tematy życia codziennego.
    Nawet za najmniejszy komentarz na temat mojego bloga będę wdzięczna.
    Zapraszam i dodaję do obserwowanych.
    www.monaric.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Z komentarzami to chyba łatwo rozwiązać moderacją. Na temat blogów pisałem pracę magisterską, w Polsce przeważnie chodzi o odsłony i pieniądze, rzadziej o treść, informowanie czy zmianę świata :) A jeśli chodzi o kom/kom czy obs/obs to domena ludzi piszących dla pisania. Ich blogi tylko zaśmiecają internet, oni zdają sobie z tego sprawę i dlatego muszą prosić o komentarze i obserwacje. Co do polecenia bloga, zapraszam na http://emaginacja.pl.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie będę się rozpisywać, po prostu gratuluję, że jesteś tu już 5 lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ta notka nie mowila nic na ten temat, glownym tematem był temat blogowania...

      Usuń
  19. 5 LAT blogowania wow to już coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkiego najlepszego, kolejnych nawet 15 lat! ;) Byś zawsze robiła to, co sprawia Ci radość.
    A co do dzisiejszej blogosfery to się zgodzę, chociaż bywają i dobre blogi. Niestety mamy takie czasy, że blog to moda, styl życia. Trochę to spłyciło idee bloga... ale co poradzić. :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie miałam śmiesznych sytuacji, ale 4 lata temu przed sporą przerwą w blogowaniu prowadziłam bloga z opowiadaniem. Nie było tej całej mody na kom za kom i obs za obs. To niesamowite jak czas wszystko zmienia.
    Facebook jednak pomaga, jakby nie patrzeć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam wczoraj taką sytuację, że dziewczyna napisała (cytuję) "Super blog, świetnie piszesz, nie mogę doczekać się następnego postu. Obserwuję. Zapraszam do mnie *link*". No fajnie tylko, że po 1 dziewczyna nie obserwowała wcale mojego bloga, po 2 podała link do MOJEGO BLOGA. Mnie i moją siostrę zamurowało jak to zobaczyłyśmy. Od razu usunęłam ten komentarz. Mam również koleżanki, które spytane przeze mnie "Dlaczego bawią się w obs/obs?" odpowiedziały "No bo jak zdobędziesz x obserwatorów na blogu to możesz podjąć jakąś współpracę i będziesz dostawać darmowe ciuchy" Ja się w to nie bawię, bo pomimo że jestem tu początkująca widzę że teraz jest taka 'moda" na to całe obs/obs, kom/kom. Bo przecież nie liczy się ile masz szczerych komów i obserwatorów tylko liczy się liczba im większa tym jesteś "fajniejsza".

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze ze sa jeszcze wartosciowe blogi..,

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Nowy dzień. Nowe szanse. Nowy początek.

Po co ten blog?

Zielony koktajl orzeźwiający + lipcowe podsumowanie

Jesteś kreatorem swojego życia

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43