Jaka jestem nie wie nikt


Drodzy czytelnicy, 
Dziś zdecydowałam się na wpis dość osobisty, jednak najpierw chciałabym serdecznie podziękować Madzi, która zamieściła mojego bloga wśród perełek blogosfery u siebie :)) To niezwykle miłe, gdy ktoś doceni poświęcony czas, starania i chęci, gdy coś się zrobi.


Temat wpisu jest dość jak myślę nietypowy, przynajmniej jak na ten blog i będzie się wiązał ściśle z pewnymi wpisami, które w przyszłości powstaną i będą tutaj opublikowane.
W ostatnim czasie można powiedzieć, że mój czas wypełnia dość sporo przemyśleń: o codzienności, moim życiu, otoczeniu, marzeniach etc. Doszłam do wniosku, że tak naprawdę żaden człowiek nie jest w stanie poznać nas samych w zupełności - owszem może znać nas na tyle, aby domyśleć się jak zachowamy się w jakiejś sytuacji, co lubimy, czego nie, jakie mamy pasje, jakie są nasze marzenia i pragnienia. Jednak to wszystko ma swoje granice, to co ludzie nas otaczający o nas wiedzą, zależy od granic, które my sami im wyznaczamy. To my decydujemy, co powiemy, a czego nie i dzięki temu mamy wpływ na to, jak naszą osobę kształtują myśli tych osób. Być może nawet często wyznaczamy te granice zupełnie nieświadomie, ale pomimo to wg mnie one zawsze są.
Co więcej każdy z nas ma swoją historię, która tworzy się z każdą sekundą, minutą, godziną, dniem. Chcąc, nie chcąc ciągle coś robimy: myślimy, czujemy, doświadczamy - nie jesteśmy w stanie o tym wszystkim komukolwiek opowiedzieć, nie jesteśmy w stanie opowiedzieć o tej każdej sekundzie, która tworzy nasz świat, nas. Nie o wszystkim potrafimy powiedzieć, nie wszystko nawet potrafimy słowami opisać, bo są takie uczucia, wrażenia, o których trudno mówić, są po prostu nieopisywalne.
Wniosek jest prosty:
Jaka jestem nie wie nikt, choć najbardziej te słowa kojarzą mi się ze słowami piosenki "Jej portret" w wykonaniu Edyty Górniak czy Bogusława Meca, wyrażają również to, co chce o sobie przekazać.
Jakby nie było nawet to, co piszę na tym blogu też ma jakąś granicę. Co prawda, nie staram się tutaj kreować kogoś kim nie jestem, ale po prostu stawiam pewną granicę prywatności. Blog to blog. Treści, które tutaj publikuję staram się tak dobierać, aby nie urazić nikogo i nie naruszyć prywatności osób trzecich, które w jakiś sposób ściśle się wiążą z moim życiem. Nie wszystko zawsze nadaje się do Internetu, miejsca, w którym dosłownie każdy może to zobaczyć, przeczytać - nawet Ci, którzy czytać czegoś nie powinni.



Abstrahując od tematu, w poniedziałek na blogu pojawiła się rekordowa liczba wizyt i wyniosła aż 1011! Dziękuję Wam, że tak chętnie czytacie moje wpisy i muszę przyznać, że nie spodziewałam się w najbliższym czasie tak wysokich statystyk. Dziękuję! :)

Komentarze

  1. Już Ci mówiłam, że nie masz za co dziękować. Rób dalej to, co robisz :) swoją drogą teraz mi się miło na serduchu zrobiło :) dziękuję.
    Co do dalszej treści wpisu: tak, są takie rzeczy, o których człowiek nie powie zupełnie nikomu i to jest właśnie ta granica prywatności.
    Co do Internetu też się zgadzam, trzeba uważać na to, co się tu publikuje...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mimo,że nie komentuję bardzo lubię czytać. Czasami zwyczajnie nie wiem co napisać :)
    Bardzo lubię czytać Twoje posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, dziękuję abrdzo. to niezwykle miłe :)

      Usuń
  3. Śliczny wygląs bloga:D
    Dziękuje za pozytywny komentarz na moim blogu.
    hopefulness5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje :)
    Pozdrawiam, M ♥
    http://zawszecarpediem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję wyróżnienia. :) też mnie kiedyś takie spotkało i radości miałam co nie miara. ;)
    a piosenkę, do której się porównujesz uwielbiam, w obu wykonaniach. :)
    granice prywatności w necie są bardzo zaburzone, dlatego naprawdę trzeba uważać na to co się pisze. ;) moja kategoria wpisów jednak należy do tych bezpiecznych, więc raczej niczego się nie obawiam. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) No tak, daje to dużego kopa i mnóstwo motywacji :)) Pamiętam jak o tym pisałaś na swoim blogu :))

      Usuń
  6. Miło ze strony tej dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny blog, ciekwe posty
    Zapraszam do mnie ;)
    http://seledynow.blogspot.com
    http://zbiory-opowiadan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny wpis :) Zgadzam się z Tobą w zupełności co do tego, że nikt nie jest w stanie poznać nas na 100%. Poszłabym nawet o krok dalej i stwierdziła, że nawet my sami siebie na tyle nigdy nie poznamy, bo nie wiemy jak się zachowamy w danej sytuacji, dopóki ta się nie wydarzy. Swietny blog, przy okazji zapraszam do siebie ;) http://przemyslniki.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy wpis. Jakby się tak zastanowić to często sami siebie nie znamy tak dobrze jak byśmy chcieli ^^ I myślę że to dobrze iż ludzie nie mogą przejrzeć nas na wskroś. Dobrze jest mieć trochę swoich tajemnic, spraw...
    [amanell.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Nowy dzień. Nowe szanse. Nowy początek.

Po co ten blog?

Zielony koktajl orzeźwiający + lipcowe podsumowanie

Jesteś kreatorem swojego życia

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43