"Śledztwo na wysokich obcasach" Gemma Halliday


Opis książki: Szyk, elegancja i eksplozja kobiecości w pełnej humoru powieści z kryminalną intrygą. Maddie Springer, projektantka dziecięcych butów, jest wściekła i zaniepokojona a jej chłopak przepadł bez śladu, i to właśnie wtedy, kiedy chciała z nim bardzo poważnie porozmawiać! Na domiar złego policja podejrzewa, że jej ukochany jest zamieszany w defraudację dwudziestu milionów dolarów... Maddie rozpoczyna więc własne śledztwo, a jej typowo kobiece metody doprowadzają do szału najprzystojniejszego faceta, jakiego w życiu widziała a detektywa oficjalnie prowadzącego dochodzenie.


Główną bohaterką książki jest Maddie Springer, projektantka butów i miłośniczka szpilek, której cechą charakterystyczną jest spóźnialstwo. Jako dziecko marzyła o karierze modelki, jednak ze względu na niski wzrost, zaledwie 156cm, musiała z tego marzenia zrezygnować. Poznajemy ją w momencie, gdy obawia się, że zaszła w ciążę z prawnikiem Richardem, z którym się spotyka zaledwie kilka miesięcy. Niestety znika on w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce główna bohaterka poznaje Jacksona Ramineza, detektywa, który usiłuje odnaleźć Richarda. Maddie początkowo pewna niewinności swojego ukochanego, dodatkowo zmotywowana faktem, iż nie chce, aby ojciec jej dziecka siedział za kratkami, postanawia uprzedzić Ramineza i na własną rękę dowiedzieć się, gdzie jest obecnie Richard oraz co jest przyczyną jego zniknięcia. 
Jak się z czasem okazuje, śledztwo Springer będzie okazją do częstych, choć nieplanowanych spotkań z przystojnym Raminezem.
Gdzie zaprowadzi Maddie jej śledztwo? Czy bohaterka zauroczy się w przystojnym detektywie? Jak zakończy się cała historia?

Książka jest napisana bardzo lekko i dość przyjemnie się ją czyta. Nie brakuje w niej humoru i choć jest to kryminał, poleciłabym ją przede wszystkim kobietom. Głównie dlatego, że znajduje się tam dużo opisów butów, torebek czy ubrań, co większość mężczyzn może znudzić. Do tego odniosłam wrażenie jakby książka była pisana z takim, nazwijmy to, kobiecym akcentem - być może dlatego, że główną postacią jest kobieta i przedstawiany jest często jej tok myślenia czy też monologi, które szczególnie przykuły moją uwagę:

"Cześć Richard, to ja. Tak się tylko zastanawiam, co porabiasz. Nie odzywasz się do mnie. No może nie jakoś za długo, ale zdaje się, że miałeś do mnie wczoraj zadzwonić. Nie, żebym czekała na twój telefon. Ale może zapomniałeś. Albo byłeś naprawdę zajęty. Co całkowicie rozumiem, w końcu prowadzisz tyle spraw i masz mnóstwo na głowie. Widzisz, to nie tak, że myślę, że o mnie nie myślisz. Jestem pewna, że myślisz. I rozumiem, że mogłeś zapomnieć do mnie zadzwonić, bo wiem, że jesteś strasznie zajęty. W każdym razie zadzwoń do mnie, jak tylko będziesz mógł, okay?"

"Chciałam powiedzieć, że cieszę się, że go nie zabiłam. To znaczy, cieszę się, że ty wiesz, że to nie ja go zabiłam. Ja wiem, że go nie zabiłam. Ale teraz ty też wiesz, że ja wiem, że go nie zabiłam. Choć nie żyje."


Polecam! :)

Komentarze

  1. Masz racje ;)) A np. zdanie matury jest dla mnie ważniejsze niż blogowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Maddie :D jest taka niepoukładana, że aż mi jej urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam ale wygląda na ciekawą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie recenzją. Może sięgnę po nią niedługo, bo naprawdę wydaje się interesująca. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy opis, dosyć mnie zaintrygował, a książka sama w sobie wydaje się być dość oryginalna. może kiedy będę miała chwilę to sięgnę po nią w jakis dluuugi, jesienny wieczor (oczywiscie jako godne zastepstwo dla podrecznikow Atkinsa :))))) )
    http://finewhatev.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Moje 23 urodziny

"Ławeczka pod bzem" Agnieszka Olejnik

Ewelina Ruckgaber: Marzę o roli, w którą musiałabym włożyć wiele pracy

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43