wtorek, 28 października 2014

Przymuszona inwestycja czasu


Chcąc nie chcąc, co roku jesteśmy skazani w marcu na 'przymuszoną inwestycje czasu', zegarki przestawiamy z 2 na 3, a nasza noc staje się krótsza o tą godzinę. Tymczasem nastał październik i okazuje się, że nadszedł na czas na efekty tej inwestycji. Dostaliśmy tą swoją godzinę ponownie (fakt faktem może bez dodatkowych profitów, ale jest) i bardzo dobrze! Przynajmniej dla mnie :) Bo co jak co, ale ta zmiana godziny dopasowała się idealnie z moimi planami. Idąc spać przed 2, wyjątkowe niedzielne wstawanie o 5.45, okazało się nie takie straszne. Szkoda, że codziennie nam nie dodają takiej godziny - życie od razu stałoby się troszkę prostsze, choć podejrzewam, że nawet gdyby doba miała 25h to i tak nam wszystkim nadal brakowałoby czasu.

Plusem tej zmiany godziny jest fakt, że przynajmniej teraz jest dość jasno jak wstaję, dzięki czemu jest łatwiej, przynajmniej mi, ruszyć swoje szanowne cielsko i się ogarnąć. A jak jest z Wami? :)

Abstrahując trochę od tematu, a wracając do mojego poprzedniego wpisu, chciałabym Wam powiedzieć, że ten tydzień okazuje się jak na razie zupełnie inny niż ten poprzedni (na szczęście) i mam nadzieję, że tak samo jest u Was. Mówi się: nie chwal dnia przed zachodem słońca, ale w tym przypadku z tej zasady zrezygnuję. Pogoda może nie jest jakaś ciekawsza niż w zeszłym tygodniu, ale mogę spokojnie powiedzieć, że w moim życiu znów zaświeciło słońce. Poniedziałek i wtorek to zdecydowanie dla mnie dwa najcięższe dni w tygodniu pod każdym możliwym względem, więc skoro one już minęły bardzo pozytywnie to gorzej już być nie może. Zapowiada się tydzień pozytywnej energii, który mam nadzieję, że zaowocuje również nowymi, ciekawymi pomysłami na te coraz chłodniejsze dni.

Zostawiam Was z tym pięknym wykonaniem...

6 komentarzy:

  1. hehe u mnie taka gratisowa godzina przełożyła sie na pobudkę mojego dziecka o 5:20 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację to wykonanie jest cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  3. no bo zawsze po burzy świeci słonko! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. my akurat odsypialiśmy wtedy cały tydzień i parapetówkę u znajomych, więc snu nigdy za wiele. :) poza tym, zgadzam się, że ten tydzień zdecydowanie bardziej przyjemny jest, chociaż dalej szalenie marznę, a i roboty więcej jest, ale da się przeżyć. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. a mi ta zmiana sie nie podoba bo rano i tak niedługo znów będzie ciemno tak jak i popołudniami. Zamieniam się w niedźwiedzia i nic mi sie nie chce robić gdy za oknem mrok ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wpis i tytuł. Piekne wykonanie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)