Więcej, więcej i więcej...



Natura ludzka jest taka, że zwykle chcemy i lubimy jak coś idzie po naszej myśli. Ciągle pragniemy i oczekujemy więcej, często przestając cieszyć się z osiągniętych celów, które kiedyś były tym "więcej".
Im mniej tych "naszych wyobrażeń" poszczególnych sytuacji mamy, tym mniej okazji do tego, aby w jakiś prymitywny sposób zepsuć sobie nastrój. Łatwiej jest nam cieszyć się z drobiazgów, gdy nie stawiamy zbyt wysokich wymagań losowi i życiu.
W dzisiejszych czasach mamy coraz więcej, ale też ciągle chcemy mieć więcej, więcej i więcej. Kiedyś cieszyliśmy się, że w ogóle mamy telefon komórkowy, jakikolwiek... Teraz chcemy mieć coraz to nowsze modele z jak największą ilością ciekawych i nowoczesnych funkcji, bo przecież to wstyd jeśli ma się gorszy sprzęt. Kiedyś cieszyliśmy się, że mamy aparat fotograficzny... Teraz chcemy mieć lustrzanki i Bóg jeden wie co jeszcze. Kiedyś każda fotografia była cenna... Teraz musi być perfekcyjnie, najpierw photoshop, później ewentualna publikacja - no bo przecież trzeba wyglądać na zdjęciu idealnie jeśli chce się to pokazać ludziom.
Rywalizujemy sami ze sobą, jeśli tak to można ująć, może nawet nie do końca świadomie. Podnosimy stale swój poziom życia, a pomimo to ciągle uważamy, że żyjemy biednie. Często wspinamy się po szczeblach kariery, zarabiamy coraz więcej, a i tak narzekamy i żądamy podwyżek. 
"Ania z mieszkania obok ma meble z prawdziwego drewna, ja też takie chce, a nie z jakiegoś marnego tworzywa, "Zosia z parteru remontuje kuchnie co dwa lata, a nasza ma już sześć lat". 
Znaczna większość społeczeństwa chce być nowoczesna - mieć jak najwięcej, być jak najbardziej idealnym. Przestajemy przez to doceniać to, co od życia dostajemy za darmo: drugiego człowieka, emocje, radość, zdrowie, życie.
Zatrzymajmy się na chwilę w tej życiowej wirówce, zwolnijmy tempo, spójrzmy na to, co mamy i doceńmy to. Choć na chwilę przestańmy biec, przystańmy - dostrzeżmy drugiego człowieka, odpocznijmy, spędźmy czas z najbliższymi, podarujmy komuś uśmiech. Zróbmy to, na co zwykle czasu nie mamy, to co jest dla nas ważne, a o czym też często zapominamy. Cieszmy się z każdego sukcesu, nawet tego najdrobniejszego. Okażmy wdzięczność za to, co mamy zamiast pretensji o to, czego nie posiadamy.
Dziś jest nowy dzień - nie zmarnuj go na ślepe podążanie za tłumem i współczesnością.

Komentarze

  1. tekst bardzo prawdziwy, chociaż nie odnajduję się w nim. ;) im starsza jestem tym mniej mnie bawi to "więcej i więcej". zgadzam się, że coraz wyższe i ważniejsze cele sobie stawiam, ale raczej nie dążę do tego, żeby mieć więcej niż inni. jakoś to porównywanie od dawna mnie omija, zupełnie mi nie przeszkadza, że ktoś ma więcej, niech ma i się z tego cieszy. ;) ja się cieszę z tego co mam, bo mimo iż niektórzy mogą uważać, że mam niewiele, to dla mnie jest to naprawdę sporo. :)
    pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest właśnie zdrowe podejście do sprawy :)

      Usuń
  2. Lepiej bym tego nie ujęła. Obserwuję to od dawna i... to bardzo smutne :( Ludzie zatracili chyba umiejętność cieszenia się z małych rzeczy. A jeszcze dziesięć, dwadzieścia lat temu, było inaczej - tak jak napisałaś, kiedyś cieszono się z posiadania jakiejś rzeczy w ogóle. Dzisiaj, jeżeli nie masz najdroższego sprzętu za bajońskie wręcz sumy, znaczysz od razu mniej... Niestety, mam wrażenie, że takie myślenie panuje głównie wśród młodzieży, choć i dorośli ich doganiają, z tą małą różnicą, że dorośli sami zarabiają pieniądze na to wszystko...
    Dlatego jestem niezmiernie szczęśliwa, że moje dzieciństwo i nastoletnie lata przypadały jeszcze na ten czas, kiedy najnowsze gadżety nie były wyznacznikiem szczęścia. Nie wyobrażam sobie, jak to by było teraz mieć 10-15 lat...
    Zostawiam buziaki :* ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... w mgnieniu oka wszystko ruszylo znacznie do przodu... ja również się cieszę, że miałam zupełnie inne dzieciństwo niż ma chociażby moja młodsza siostra - jest znaczna różnica...
      Buziaczki Kochana :*

      Usuń
  3. Dla mnie nadal fotografia jest cenna. Wybieram zawsze najładniejsze zdjęcia, ide wywołać u fotografa a potem wkładam do albumu. Lubie czasem go przeglądać :) Nie posiadam lustrzanki ale mam dobry aparat. Pozdrawiam i zapraszam na mojego nowego bloga :) http://najdzelab.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! :) ja w sumie też nadal wywołuję zdjęcia - jest znaczna różnica ze zwykłym przeglądaniem na kompie, a albumem :)

      Usuń
  4. Trzeba umieć dostrzegać to co się ma i cieszyć się z tego. Dobrze jest stawiać sobie cele i do czegoś dążyć, ale nie można tracić takiej wewnętrznej radości, umiejętności cieszenia się z małych rzeczy. :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)

Popularne posty z tego bloga

Oszczędzanie czasu? 18 sposobów na efektywne wykorzystywanie czasu

8 pomysłów na jesienne dekoracje DIY

Boże Narodzenie w listopadzie?

Statystyka

Zakaz kopiowania treści

Prawa autorskie zastrzeżone. Ust. z dn. 4.02.1994r. Dz. U. 1994, nr 24, poz.83 Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43