poniedziałek, 2 maja 2016

Agnieszka Kałuża: Konsekwentnie i cierpliwie dążę do celu [wywiad]


Agnieszka Kałuża, z wykształcenia pedagog, z pasji wokalistka. Ukończyła z wyróżnieniem Kurs Projektowania i Wystroju Wnętrz. 
Możemy ją usłyszeć w Radio Kolor, gdzie udziela porad, jako Aga Pomaga. Dodatkowo prowadzi fanpage o tej samej nazwie, który jest rozszerzeniem audycji.
 

KONSEKWENTNIE I CIERPLIWIE DĄŻĘ DO CELU

Patrycja Guzek: Jakieś plany na majówkę są?
Agnieszka Kałuża: Chciałabym rozpocząć mój sezon rowerowy, zatem... Oby nie padało! :)

Za oknem świeci słońce, na dworze coraz cieplej. Czujesz już tą wiosenno-letnią atmosferę?
Uwielbiam wiosnę. Ten czas, gdy przyroda budzi się do życia! Z przyjemnością budzę się każdego dnia i aż chce mi się żyć, kiedy świeci słońce. I wreszcie mogę schować zimowa kurtkę do szafy, oczywiście po odświeżeniu jej w pralni przed kolejnym sezonem.

Skąd czerpiesz energię?
Z kosmosu (śmiech). Oczywiście żart. A tak na poważnie to z małych rzeczy. Nauczyłam się doceniać każdą chwilę w moim życiu i celebrować wszystko, co dobre mnie w nim spotyka.

Jesteś silną, waleczną i dążącą do celu osobą. Jak udało Ci się wypracować takie cechy?

Odkąd pamiętam stawiałam sobie wysoko poprzeczkę. Zawsze świadectwo z czerwonym paskiem, bo lubiłam się uczyć. Jeśli coś w życiu sobie postanowię to konsekwentnie i cierpliwie dążę do celu. I naprawdę potrafię długo czekać na tzw. sukces wytyczonego sobie zadania. W międzyczasie wyobrażam sobie, co będzie gdy... Widzę siebie w pewnych miejscach i sytuacjach, czyli afirmuję się.

Pomimo to pewnie zdarzają Ci się gorsze dni. Jak sobie z nimi radzisz?
Mam takie dni, że chciałabym komuś przyłożyć, ale mam taką zasadę, że emocje są najgorszym doradcą, zatem wtedy robię coś, co sprawia mi przyjemność i mnie relaksuje. To mogą być drobne rzeczy, jak spacer z moją suczką Fidżi, czy zjedzenie czegoś pysznego.

Los bywa nieprzewidywalny. Uważasz, że wszystko, co ma miejsce w naszym życiu dzieje się "po coś"?
Zdecydowanie tak! To są takie lekcje dla Nas, żeby wzmocnić nasze poczucie własnej godności. A najpiękniejsze jest to, że jeśli zdobędziemy tę w sumie niechcianą wiedzę i dzięki niej możemy pomóc choć jednej osobie, która skorzysta z naszych doświadczeń i w ten sposób ją ochronimy to możemy sobie śmiało powiedzieć, że BYŁO WARTO to przeżyć.

Często najbardziej ranią nas ludzie, którzy są dla nas niezwykle ważni. Jak myślisz, z czego to wynika?
Myślę, że z ich słabości i kompleksów. Z tego, że sami sobie nie radzą z pewnymi tematami w życiu. Może irytować ich fakt, że my radzimy sobie lepiej od nich, bo jesteśmy uśmiechnięci, próbujemy być szczęśliwi. A oni zostają w tej swojej ciemnej jaskini i wolą się umartwiać niż poprawić jakość swojego życia... I wtedy próbują nas ranić, tylko po to, aby poczuć się na chwilę lepiej.

A co jeśli to właśnie te osoby, które nas ranią są w tej, nazwijmy to, lepszej sytuacji życiowej albo po prostu takiej samej jak my? Nie chcą się dzielić swoim życiem, chcą nas izolować od swojego szczęścia. Jak temu zaradzić?
Czasami trzeba pozwolić komuś odejść, aby zrobić miejsce komuś lepszemu, kto gdzieś już na nas czeka. Nie da się żyć w toksycznych relacjach, niezależnie czy to miłość czy przyjaźń.

Każdy z nas jest inny, każdy niesie ze sobą swój indywidualny bagaż doświadczeń. Myślę, że czasami to też kwestia niezrozumienia drugiej osoby powoduje, że ranimy i jesteśmy ranieni. Co Ty o tym sądzisz?
To my decydujemy o tym, w jakiej życiowej sytuacji jesteśmy. Związki (czy prywatne, czy zawodowe) powinny nas uskrzydlać i powodować, że się rozwijamy. Jeśli tak się nie dzieje: patrz pytanie poprzednie.

Za Tobą trudny rozwód. Były to dla Ciebie bolesne doświadczenia, ale pewnie czegoś to wszystko Cię nauczyło?
Nauczyło mnie przede wszystkich zadbania o samą siebie, bo zapomniałam w pewnym okresie mojego życia o sobie. A jak my kobiety same o siebie nie zadbamy, to nikt o nas tak nie zadba.

Myślisz, że my jako kobiety mamy taką tendencję do zapominania o sobie, poświęceń i dbania o innych bardziej niż o siebie?
Myślę, że kobiety są szlachetne i dobre, jednak czasem za bardzo zatracają się w związkach. Wtedy trzeba się zatrzymać i pomyśleć, gdzie w tym wszystkim jestem ja i na nowo odnaleźć sens.

W lutym zaangażowałaś się w akcję "Polko, pokochaj siebie prawdziwą". Na czym dokładnie polegał ten projekt?
Ten projekt był skierowany do wszystkich Polek, aby przypomniały sobie, jakie są wspaniałe, mądre, kreatywne! Żeby pamiętały o tym, że muszą siebie pokochać i zaakceptować w pełni, bo to da im poczucie wewnętrznego szczęścia. A dzięki temu będą lepsze dla siebie i dla innych, w każdej dziedzinie swojego życia.

Jaka według Ciebie powinna być kobieta?
Każda Kobieta powinna być przede wszystkim sobą! Dbać nie tylko o swoje ciało, ale przede wszystkim o swoje wnętrze, o swoje emocje i to co, czuje i jak się czuje. Powinna kochać siebie, a wtedy świat będzie kochał ją.

W ostatnim czasie z sukcesem realizujesz projekt "Aga Pomaga". Jak trafiłaś do Radia Kolor?
Pamiętam, że zawsze pomagałam ludziom. Nie tylko urządzać wnętrza i doradzać, jak dbać o siebie i swój organizm oraz otoczenie, bo tym głównie zajmuje się Aga Pomaga. Pomagam też prywatnie, staram się inspirować kobiety, aby walczyły o siebie i o swoje poczucie wartości. Zawsze marzyłam też, aby przekazać tę wiedzę szerszemu gronu odbiorców. Radio Kolor, to moje ukochane warszawskie radio i zawsze chciałam stanowić chociaż niewielką jego część i móc przekazać coś wartościowego słuchaczom. I pewnego dnia słuchając ZBAWIENIA W PRACY, które prowadzi Justyna Sokołowska, po prostu do niej napisałam, a ona zaprosiła mnie na wywiad, w którym opowiadałam jej, jak zmienić PRL-owskie mieszkanie w nowoczesne, niewielkim kosztem. I tak się to wszystko zaczęło. Przyszłam i tak się rozgadałyśmy, że już zostałam i szalenie to uwielbiam - właśnie to, że mogę tam być i że mam tę przyjemność do Was pogadać od poniedziałku do piątku o godz.11:40 na 103 FM.

Porady, które udzielasz są bardzo wszechstronne. Skąd czerpiesz inspiracje?
Inspiracją jest dla mnie życie. Wszystko co mnie otacza, może stać się pomysłem do kolejnego odcinka Aga Pomaga. Tematem może być: metamorfoza salonu, jaką ostatnio zaproponowałam rodzinie, która się do mnie zgłosiła; mówię o tym, co zdrowego warto zjeść; gdzie pojechać na weekend lub wakacje. Po prostu obserwuje uważnie ludzi i staram się mówić o potrzebach codziennego życia. Ostatnio opisuje również pewne sytuacje życiowe na www.ohme.pl.

Masz wiele pasji. Są one dla Ciebie odskocznią od codzienności?
Mam pewna zasadę w życiu i konsekwentnie się jej trzymam. Otóż robię w życiu tylko to, co kocham bądź lubię, więc moja praca jest moją pasją. A odskocznią jest np. jazda na rowerze i zrobienie 30 km, gdy świeci słońce.

Z podziwem patrzę na Twoje autorskie bransoletki AGABELLA. Pewnie każda z nich cechuje się oryginalnością i inną historią?
Bransoletki AGABELLA mają dla mnie właściwości terapeutyczne, czyli wykonywanie ich bardzo mnie odpręża i każdy projekt jest zadedykowany innej kobiecie. Zawsze sama selekcjonuje i wybieram kamienie oraz zawieszki. Potrafię idealnie trafić w gusta i charakter osoby, dla której projektuje. Kobiety czują się w moich bransoletkach ubrane, jak w najpiękniejsza sukienkę i kompletne, a ja jestem zadowolona, że one się uśmiechają, gdy je noszą. Ostatnio projektuje też bransoletki dla mężczyzn i dzieci.
Miałam nawet swój bransoletkowy debiut w COSMOPOLITAN. W dziale COSMOINSPIRACJE można zobaczyć jedno z moich cudeniek.

Pasje, projekty, obowiązki. Jak Ty na to wszystko znajdujesz czas?
Szczerze? Jakoś to ogarniam. Nagrodą dla mnie jest mail od słuchaczki Aga Pomaga w Radiu Kolor, że z przyjemnością słucha i korzysta z porad, których tam udzielam, zadowolona rodzina, że ma odmienione po mojej interwencji mieszkanie lub uszczęśliwiona kobieta, która zakłada Bransoletkę AGABELLA. Czasami idę na kawę i szczerze porozmawiam z przyjaciółką. To wszystko razem dodaje mi skrzydeł.

A co z marzeniami? Mają one jakieś szczególne miejsce w Twoim życiu?
Mam jeszcze cała listę marzeń do spełnienia. Między innymi chciałabym wrócić do śpiewania i nagrać coś fajnego.

Gdybyś dostała propozycję wydania płyty, miałabyś już na nią jakiś konkretny pomysł?
Płyta byłaby odzwierciedleniem mojego wewnętrznego spokoju i optymizmu. Chciałabym, aby odbiorca słuchał jej z przyjemnością :)

Ago, która tak chętnie lubi pomagać, może udzielisz jakiejś porady dla czytelników wywiadu?
Kochani, nie bójcie się marzyć, bo marzenia się spełniają, a dzięki nim nasze życie jest o wiele ciekawsze.

Dziękuję za rozmowę.

Agnieszkę znajdziecie na:
AgnieszkaKaluza.pl
Bransoletki AGABELLA
Aga Pomaga
Agnieszka na Ohme

3 komentarze:

  1. Agnieszk nie znam, ale po wywiadzie stwierdzam, ze jest niesamowicie ciepła i sympatyczna osoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiadomo, że osiągnięcie celu wymaga wiele wyrzeczeń i cierpliwości, ale gdy go osiągniemy możemy być z siebie dumni. Gratuluję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)