Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Chyłka - Zaginięcie [recenzja serialu]

Obraz
Pod koniec zeszłego roku kalendarzowego na platformie player.pl zagościł nowy serial "Chyłka Zaginięcie".  Jako zagorzała fanka wszelakich seriali kryminalno-detektywistycznych postanowiłam go zobaczyć, a dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią.
O czym jest serial? Z domu państwa Szlezyngierów znika ich 3-letnia córka Nikola. Dziewczynka zaginęła bez śladu, a brak dowodów porwania powoduje, że głównym podejrzanymi są rodzice dziecka. Angelika, matka zaginionej, kontaktuje się ze swoją dawną przyjaciółką, Joanną Chyłką, która podejmuje się obrony Szlezyngierów. Dla prawniczki najważniejsza jest wygrana w procesie, jak często podkreśla: nie ma dla niej znaczenia, czy jej klienci są winni, czy też nie. Wraz z rozwojem fabuły, na światło dzienne wychodzą rodzinne tajemnice i kłamstwa rodziny Szlezyngierów, które są niejednokrotnie dużym zaskoczeniem dla Chyłki i jej aplikanta, Kordiana Oryńskiego. Z czasem niewinność rodziców staje się coraz bardziej wątpliwa.
Książka n…

Powrót: gdy po 9 latach rzucasz swoją pasję...

Obraz
Pierwsza wersja tego wpisu powstała dokładnie miesiąc temu, w środku nocy, siedząc przy grzejniku z kubkiem herbaty i laptopem. Niektóre słowa, jak widać, muszą trochę przeleżeć, zanim ujrzą światło dzienne.
Prawie dekada blogowania - wydawało mi się, że po takich czasie, już nic nie będzie w stanie spowodować rezygnacji z tego miejsca. A jednak...  Po ponad 9 latach postanowiłam zamknąć tego bloga ot tak. Może niedosłownie. Powodów nazbierało się wiele, jednak przyszło mi to naturalnie, bez żalu. Klik w opcję "blog prywatny, dostępny tylko dla autora" i koniec.
Dlaczego? Po prostu nadszedł ten czas beznadziei, ciemne chmury spowiły moją przestrzeń.  Wiele spraw w moim życiu runęło niczym domek z kart. Konkretnie te sfery, które były dla mnie bardzo ważne albo stanowiły sporą część mojej egzystencji. Mogłoby się wydawać banalne, ale z czasem spowodowało to ogromne poczucie zniechęcenia i brak mocy sprawczej. Bezsilność wyssała wszystko. 
Nie poradziłam sobie z tym. Choć nie…