środa, 20 listopada 2013

Chwila wytchnienia


Aż trudno mi samej w to uwierzyć, ale wreszcie doczekałam się wolnego wieczoru. Powoli już zaczęłam zapominać co to odpoczynek, siedzenie i robienie w danym momencie dokładnie tego na co ma się ochotę, a moje rozrywki powoli zaczęły się ograniczać jedynie do ciekawych przygód na
codziennej trasie Wodzisław Śląski - Gliwice - Wodzisław Śląski (pomimo wszystko kocham te dojazdy i nie jest to teraz ironia).

Autobus mój drugi dom [part 2] :P
Dziwnym trafem w tym tygodniu wszystko się układa po mojej myśli. Pomimo niewielkiej ilości snu ogarniam na standardowym poziomie, pomimo choroby wyrabiam jak zwykle 299%/300% normy, nawet na uczelni w miarę okej i co więcej zaliczyłam (i to całkiem dobrze) kolokwium z analizy matematycznej, choć po wyjściu z sali w zeszłym tygodniu byłam pewna, że czeka mnie poprawka i to konkretna.

Dobra książka, muzyka (a przyznam, że w ostatnich dniach ewidentnie dorwała mnie faza na stary dobry Varius Manx), ciepła herbatka i ten widok nieba z okna - idealne warunki do życiowej refleksji. Ahh to życie... Tak naprawdę jest zbyt krótkie. Odnoszę wrażenie (a właściwie to nie wrażenie - to już fakty), że tak wiele się u mnie zmienia, ale o tym przy innej okazji. Zresztą chyba najpierw ja sama sobie muszę dobrze wszystko poukładać. Ale oczywiście wszystko na plus :)
Tak z innej beczki: zastanawiam się nad zmianą wyglądu bloga, co o tym sądzicie? Właściwie nawet już wstępnie mam pewien pomysł. Jedyny problem to czas, a dokładniej jego brak, ale malutkimi kroczkami, powoli da się wszystko ogarnąć. Grunt to dobra organizacja czasu :)

Życzę Wam dobrej nocy i zabieram się za szybkie ogarnianie pokoju, bo jak tak dalej pójdzie to zaraz nic tutaj nie znajdę, ale cóż się dziwić jak wyjeżdża się rano kiedy jest ciemno, wraca się kiedy jest ciemno, ledwo co czasu starcza na jakiś sen.

Buziaki! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)