sobota, 14 lutego 2015

Sprzątając blogowy kurz...


Ehh, właściwie to nie wiem od czego zacząć. Z wielu powodów nie było mnie tutaj bardzo długo. Wszystko nagle się złożyło w jednym momencie: brak czasu, chęci, pomysłów, dużo nauki, problemy, które pojawiały się wszędzie, gdzie tylko się dało. Był to faktycznie jeden z najsłabszych i najdziwniejszych momentów w moim życiu. Nie chce się w to jakoś specjalnie zagłębiać, bo to nie miejsce i czas na to. W każdym razie powoli, bo powoli, ale wszystko wraca do normalności, o ile tak to można nazwać. 
W mojej głowie rodzi się już kilka pomysłów na wpisy, więc możecie się ich wkrótce znów systematycznie spodziewać.
Miłego Walentynkowego wieczoru! :)

7 komentarzy:

  1. Miałam dokładnie to samo przez ostatnie miesiące i to na obu moich blogach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za powrót do normy i do pisania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam niecierpliwie na Twój Kochana wpis :) Mam nadzieję, że wszystko się poukładało już :)
    Trzymam kciuki za Ciebie i życzę wszystkiego Dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny komin w tle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Też mi się baaardzo podoba! :)

      Usuń
  5. Czekam z niecierpliwością na Twoje pomysły! Pozdrawiam serdecznie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)