wtorek, 23 maja 2017

8. urodziny bloga!


Dokładnie 8 lat temu podzieliłam się z Wami pierwszym wpisem na tym blogu. Jak ten czas leci! Aż trudno w to uwierzyć. Te kilka lat to prawie 600 wpisów, kilkadziesiąt Waszych odwiedzin każdego dnia i pozostawione komentarze.

niedziela, 14 maja 2017

Tyle słońca w całym mieście... | Willa Caro w Gliwicach


Po tylu chłodnych, deszczowych dniach, wreszcie wyszło słońce, aż trudno w to uwierzyć! Prawdziwa wiosna wróciła. Na dworze jest tak pięknie, że chce się wyjść z domu - spacerować, spędzać czas w parkach, ogrodach, złapać parę promyków słońca.

środa, 10 maja 2017

Projekt: Z pasją przez życie...


Za kilkanaście dni 8 rocznica istnienia bloga, z tej okazji ruszyłam z nowym cyklem wywiadów "Z pasją przez życie...", który ma na celu m.in.:
➡️uświadomienie jak bardzo ważna jest w życiu pasja,
➡️pokazanie alternatywnych form rozwoju,
➡️zmotywowanie do działania i aktywnego spędzania czasu wolnego,
➡️zaprezentowanie ciekawych osób i ich zainteresowań,
➡️przekazanie cennych rad, wskazówek dotyczących różnych dziedzin życia.

sobota, 6 maja 2017

Historia pewnej kartki...

Autor: Małgorzata Gradek
Długo chodziłam z myślą, aby podzielić się z Wami tą historią, ale do pewnych rzeczy czasami najpierw trzeba nabrać dystansu.
Nie ma dnia, abym na tą kartkę nie spojrzała. Dokładnie pamiętam dzień, w którym ją dostałam i okoliczności. Deszczowy, listopadowy dzień, pół roku temu. Przyjechała do mnie Małgosia - nasze drugie spotkanie, tym razem u mnie. Swoją drogą, przy pierwszym było równie deszczowo. Ale pogoda nie była ważna, bo te spotkania były na tyle wyjątkowe, że żadnej z nas nawet nie chciało się narzekać na pogodę.

wtorek, 2 maja 2017

Album z kopert: Warszawa 2017


I jak tam majówkowe lenistwo? Pogoda w tym roku niestety nas nie rozpieszcza. Aż trudno mi uwierzyć, że już maj, a ja nadal chodzę w zimowym płaszczu.Od wczoraj co prawda za oknem przebłyski słońca, ale wciąż jest dość zimno.
Jakiś czas temu udało mi się skończyć album fotograficzny z wspomnieniami z mojej warszawskiej wycieczki podczas ferii. De facto to dopiero drugi album, który w życiu zrobiłam i zarazem pierwszy w tej technice, ponieważ... jest to album zrobiony z kopert! Jest dość obszerny, pomimo tego że ma zaledwie 24 karty, zmieścił blisko 300 fotografii. Jak to możliwe? Otóż każda z kart ma dodatkową kieszeń, do której można włożyć zdjęcia bądź inne pamiątki. Wbrew pozorom, praca nad albumem okazała się dość czasochłonna, gdyż robiłam go aktywnie przez prawie 2 miesiące. Dobór kolorów to jednak nie jest tak prosta i oczywista sprawa jak mogłoby się wydawać :D