sobota, 3 czerwca 2017

Maj w pigułce


Tegoroczny maj był dla mnie bardzo aktywny i obfity w wiele wydarzeń. Przede wszystkim ósme urodziny bloga – dziękuję Wam za obecność w tym dniu i wszelkie miłe słowa! Były odwiedziny w Wilii Caro, o czym pisałam już w jednym z wpisów, studencki tydzień czyli juwenalia, recital dyplomowy Michała Sobierajskiego, a także Dzień Matki. No ale początku!


Majówka
W tym roku nic szczególnego – mały wypad do Rybnika na koncerty w ramach imprezy "Maj, Bzy, Rybnik i Ty". Lubię wracać do tego miasta, spacerować uliczkami, odpoczywać w pobliskich parkach. To właśnie tam się urodziłam, więc może stąd ten sentyment.
Oprócz koncertów był również zlot foodtrucków – załapałam się na lody rzemieślnicze o smaku kiwi. Były przepyszne – uwielbiam własnoręcznie robione lody.





Szybcy i Wściekli 8

Specjalnie przed seansem zobaczyłam wszystkie pozostałe części. Czy było warto wybrać się do kina? Myślę, że tak. Trochę obawiałam się, że po śmierci Paula i wycofaniu z filmu jego postaci, ta część okaże się klapą. Ale nic bardziej mylnego! Nie odczułam braku jego postaci, całość naprawdę była imponująca. Faktem jest, że każda z części coraz bardziej w jakimś sensie odbiega od rzeczywistości. Widać znaczną różnicę pomiędzy częścią pierwszą, a ostatnią, ale to oczywiste. Na przestrzeni lat technologia poszła znacznie do przodu, stąd też większe możliwości przy efektach specjalnych.

Igry
Igry, Igry i po Igrach. Niestety w czasie najlepszych atrakcji, miałam obowiązkowe zajęcia, zresztą jak co roku. Udało się za to spotkać ze znajomymi przy grillu i zwiedzić Centrum Sterowania Ruchem w Gliwicach – świetna wycieczka, można się dowiedzieć jak to wszystko wygląda „od kuchni”. Wizyta była naprawdę bardzo wartościowa, polecam wybrać się w czasie dni otwartych.









Recital dyplomowy Michała Sobierajskiego
Myślę, że tego pana przedstawiać nie trzeba. Większość z nas na pewno zna go z The Voice of Poland. Cieszę się, że mogłam tam być, bo naprawdę było warto – pełen profesjonalizm, precyzja w każdym calu i tak wielu muzyków zaangażowanych. Niezwykłe doświadczenie, można byłoby słuchać i słuchać – piękno muzyki na żywo. A Michał to bardzo wrażliwy artysta. Widać, że to co robi, sprawia mu ogromną radość. Oby tak dalej! Miło patrzy się na takich ludzi.






Dzień Matki
Odwiedziny w domu, pięknie spędzony czas z Mamą i rodziną. Z tej okazji zrobiłam zakładkę, którą podarowałam Mamie - już wkrótce pokaże Wam tutaj na blogu szczegóły oraz intrukcję jak w prosty sposób można taką zrobić.





Poza tym... udało mi się ułożyć takie fajne puzzle i dostałam piękny prezent:



Dajcie znać, jak Wam minął ten miesiąc! Całuję!

5 komentarzy:

  1. Na mieście mówią, że te puzzle ktoś Ci pomagał układać ... pewnie poczuje się niedowartościowany po tym jak nie wymieniłaś go jako ojca tego sukcesu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super, 8 urodziny? No to całkiem sporo, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fiu, fiu widzę dużo zdarzeń. U mnie aż tyle się nie działo, z ciekawszych wydarzeń mogę wymienić koncert Pablopavo z Ludzikami jego. A poza tym zajęcia co dwa tygodnie na uczelni, kazusy do rozwiązywania w domu i nieco nauki.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. domowe lody! Oh jak ja uwielbiam takie małe lodziarnie! sA 2 takie w Warszawie, które uwielbiam. Jak będziesz przy okazji kiedyś w stolicy to mogę Cię zaprowadzić/dać namiary. Jedna w centrum, dobre lody, dużo ludzi i tylko opcja "na wynos", drugie dalej od centrum, ale zupełnie inna atmosfera :)
    U nas maj trochę wyjazdowo, trochę w domu - ogólnie pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę dużo zdarzeń.
    na twoim blogu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Pozdrawiam :)